>>
Chcesz mieć kota? Sprawdź, jak wygląda kocia wyprawka Zaledwie 11,5 proc. Polaków ufa innym. Podczas gdy w Danii czy Norwegii poziom wzajemnego zaufania przekracza 60 proc., u nas wciąż jest postrzegany jako oznaka naiwności czy słabości. Ale spięci, zamknięci w sobie i podejrzliwi Polacy wcale nie czują się szczęśliwi. Gdy pytaliśmy czytelników "Metra" o największe wyzwania dla Polski na najbliższe 20 lat, zwróciliście uwagę właśnie na potrzebę pogłębienia społecznego zaufania. Dlatego w ubiegłym roku przeprowadziliśmy na naszych łamach szeroką akcję, wspólnie z wami zastanawiając się, jak zbudować ufające sobie społeczeństwo.
Wnioski? Aby dorośli umieli współdziałać, muszą nauczyć się tego jako młodzi ludzie - w domu, w szkole. Dlatego ogłosiliśmy konkurs "Szkoła zaufania" dla nauczycieli gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Poprosiliśmy o stworzenie scenariuszy lekcji, podczas których młodzi ludzie uczyliby się, na czym polega zaufanie i otwartość, kiedy i jak warto współpracować.
W styczniu jury wybrało 5 zwycięzców, którzy zaprojektowali najbardziej interesujące i atrakcyjne dla młodzieży lekcje. Scenariusze były bardzo obszerne, zamiast siedzenia w ławkach proponowały dyskusje, warsztaty, ćwiczenia. Wszystko w przyjemnej atmosferze, bez stresu i typowego dla szkoły oceniania.
Uczniom gratulujemy takich pedagogów, zwycięzcom dziękujemy za udział w konkursie i życzymy nieustającej pasji w uczeniu młodych ludzi, że zaufanie się opłaca. Publikujemy fragmenty zwycięskich prac.
Ty - mnie, ja - Tobie... - o wzajemnym zaufaniu Anna Weronika Grala, gimnazjum nr 55 w Poznaniu
Lekcja zaczyna się zaproszeniem ochotnika. Polecenie brzmi: Stań plecami do mnie. Na mój znak opadnij na moje ręce. Złapię cię! Mogą wystąpić dwie reakcje: zgoda na wykonanie ćwiczenia lub odmowa. W zależności od tego formułujemy różne pytania do uczniów: co było potrzebne, żeby móc to zrobić? Albo: czego zabrakło do wykonania tego ćwiczenia? Następnie uczniowie w grupach debatują o zaufaniu. "Zieloni" są za, "czerwoni" przeciw. Nawzajem próbują przekonać kolegów do swoich racji.
Współpraca oparta na zaufaniu Maria Ligocka, I Liceum im. T. Kościuszki w Koninie
Dzielimy klasę na dwie grupy. Zespoły wypisują dużymi literami na arkuszach skojarzenia związane ze słowami "zaufanie" (grupa I) i "współpraca" (grupa II). Wieszamy na tablicy oba arkusze. Przedstawiciele grup zaznaczają te określenia, które się powtarzają na arkuszach. (Jeśli żadne skojarzenia się nie powtarzają, uczniowie zastanawiają się co łączy współpracę i zaufanie). Nauczyciel zawiesza pomiędzy arkuszami trzeci - "zaufanie we współpracy". Uczniowie wypisują powtarzające się skojarzenia.
Uczniowie w grupach pięcioosobowych wypisują na kartkach plusy i minusy wynikające z zaufania we współpracy. Na forum klasy uzgadniane są najważniejsze wady i zalety, po czym wpisywane na arkusz. Na koniec nauczyciel krótko podsumowuje cel, temat lekcji oraz wnioski. Każdy uczeń wypowiada się na temat: "Czy chcę podejmować współpracę opartą na zaufaniu?".
Podróż po zaufanie Iwona Saniukowicz, Zespół Szkół Handlowo-Ekonomicznych w Białymstoku
Siadamy po turecku na podłodze w jednej linii, jak na brzegu statku. Aby zapewnić sobie lepsze bezpieczeństwo, musimy przeciągnąć linę przez nasze ręce. To ważne, aby wszyscy na statku zaczepili się o nią, przecież będziemy tu razem na dobre i na złe, przez trzy kolejne lata nauki. Prowadzący mówi: - Trzymam początek ciężkiej i długiej liny, musicie mi pomóc. Podaję linę dalej, a każdy uczestnik zabawy - następnemu. Kiedy każdy już trzyma linę, podnosimy ją i zarzucamy przed siebie, wytyczając cel naszej wyprawy. Od tego momentu stanowimy jedność. Dryfując razem pomagamy sobie, wspierając się i dążąc do wytyczonego celu. Lina powinna upaść prostopadle do rzucających. Im prostsza, tym lepiej wyznaczony cel.
Zaufanie, które pomaga współpracować Iwona Adamiec-Zielińska i Edyta Dragulska, Zespół Szkół Mechanicznych im. gen. W. Andersa w Rzeszowie
Prowadzący dzieli klasę na 5-7-osobowe zespoły. Każdy zespół otrzymuje po 25 kolorowych rurek do napojów i pudełeczko szpilek. W ciągu 10 min. ma stworzyć konstrukcję z rurek - wygrywa zespół, którego konstrukcja będzie najwyższa i najbardziej stabilna. Po wykonaniu zadania prosimy członków zabawy o zastanowienie się, jaką funkcję pełnili w czasie budowy, kto dowodził, kto miał pomysł na budowlę, jak się współpracowało. Uczniowie próbują odpowiedzieć na pytania: czy wszyscy angażowali się w realizację wspólnego celu? Czy łatwo było wspólnie działać? Co pomaga, a co przeszkadza we współpracy?
Budujemy zaufanie Joanna Tomporek-Przycka, Publiczne Gimnazjum nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Łodzi oraz Maciej Przycki, MOW nr 1 w Łodzi. Scenariusz dla klasy II gimnazjum
Uczniowie wycinają zdjęcia z kolorowych gazet i uzasadniają, dlaczego tej osobie zaufaliby, a innej nie. Wszystkie swoje argumenty wypisują pod zdjęciem. Wszyscy pokazują swoje prace i krótko omawiają. Prowadzący prowokuje dyskusję i zadaje pytania, budzi wątpliwości (o ile nie robią tego sami uczestnicy). Warto w tym miejscu poruszyć zagadnienie stereotypów.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl