17 czerwca od godziny 19 zaczyna się długo oczekiwany przez wielu internautów Download Day: dzień, w którym wreszcie można będzie ściągać z sieci nową wersję przeglądarki internetowej Firefox. Trzecia odsłona opartej na silniku Gecko przeglądarki oferować ma szereg nowych, rewolucyjnych usług. Nie powinno to dziwić, twórcy bowiem zarzekają się, że dokonali w niej ponad 15 000 poprawek w stosunku do poprzednich wersji. Nowy program będzie wyposażony w inteligentny pasek adresu, umożliwiać ma on dodawanie stron do zakładek jednym kliknięciem. Twórcy przygotowali aż 5000 dodatków, w które będzie można Mozillę wyposażyć. Program ma być bezpieczniejszy i wydajniejszy od poprzednich wersji. Wiele wcześniejszych wersji "liska" nadmiernie zużywało zasoby komputera. Co gorsza często jedynym sposobem na poradzenie sobie z problemem było dokupienie pamięci RAM.
Przy okazji premiery nowej wersji jej twórcy próbują pobić rekord ilości pobrań programu pierwszego dnia po premierze. W tym celu przeglądarka musi zostać ściągnięta z ich witryny półtora miliona razy w ciągu doby. Istnieje duża szansa, że przedsięwzięcie to się uda. Na dwie godziny przed rozpoczęciem Download Day program pobrać deklaruje 1,7 miliona osób. Najwięcej chętnych pochodzi z USA, na drugim miejscu znajduje się Polska, dzielnie ścigana przez Brazylię, ale deklasująca nawet takie informatyczne i demograficzne potęgi, jak Chiny czy Indie.
Z całą pewnością jednak Firefox 3 będzie musiał walczyć z silną konkurencją. Na rynku od kilku dni znajduje się bowiem nowa wersja Opery. Czyżby czekała nas kolejna wojna między przeglądarkami?
Źródło: eMetro.pl