http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd oszczędzi na sześciolatkach

Łukasz Antkiewicz
2009-02-01, ostatnia aktualizacja 2009-02-04 00:00

Rządowe cięcia mogą wstrzymać reformy. Już wiadomo, że w tym roku do pierwszej klasy nie pójdą sześciolatki. Najprawdopodobniej mniej pieniędzy dostaną partie polityczne

Donald Tusk z Waldemarem Pawlakiem i Jackiem Rostkowskim
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Donald Tusk z Waldemarem Pawlakiem i Jackiem Rostkowskim
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
>> Przestańcie straszyć nas kryzysem!

Ministrowie oszczędności w swoich resortach szukają już od wtorku. Muszą znaleźć niemało, bo 17 mld zł. Pod koniec tygodnia premier wysłuchiwał ich propozycji cięć. W weekend miał przedstawić ich rezultat, ale wbrew obietnicy szczegółów nie ujawnił. Zrobi to we wtorek po posiedzeniu rządu. - Powoli dochodzimy do tej kwoty - przyznawał w sobotę premier. Ogłosił też, że oszczędności dotkną reform.

- Zdecydowaliśmy, że wszystkie programy wieloletnie, które miały rozpocząć się w tym roku, będziemy przesuwać o rok - mówił Donald Tusk. O jakie reformy chodzi? Na razie wiadomo tylko o jednej: rząd do 2010, a może nawet do 2011 roku rezygnuje z posłania sześciolatków do szkoły. - W tym roku rozpoczniemy jedynie pilotaż - zapowiedział.

Jednak ustawę, która dawała możliwość dobrowolnego posyłania sześciolatków do szkół już od września 2009 r., Sejm uchwalił tydzień temu. Przepisy mogą uchylić senatorowie, ale na razie nie wiadomo, jak ostatecznie postąpi klub PO.

- Dla nas to nowa sprawa, dopiero będziemy o tym rozmawiać - mówi Andrzej Smirnow, szef komisji edukacji. Po sobotnich spotkaniach wiadomo też, że MSWiA zaoszczędzi 1,2 mld zł, a około miliarda resort nauki i szkolnictwa wyższego (m.in. na pieniądzach z zeszłego roku, które nie zostały wydane na pomoc socjalną dla studentów). Najmniejsze cięcia odczuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, bo jego budżet zmniejszono tylko o 2 mln zł.

Oszczędności mogą dotknąć też partie polityczne. Platforma chce na co najmniej rok, a być może nawet do końca kadencji zawiesić finansowanie ich z budżetu. Rocznie wydajemy na to 114 mln zł (do końca kadencji przewidziano 400 mln zł). Zbigniew Chlebowski, szef Klubu Parlamentarnego PO, zapowiedział w Radiu ZET, że w środę projekt w tej sprawie trafi do Sejmu. Czy znajdzie poparcie? Raczej PO będzie musiało o nie walczyć. Przeciwne jest PiS, a według SLD trzeba obciąć pieniądze największym partiom. Z kolei ludowcy, choć nie mówią nie, to widać, że taka zmiana nie jest im na rękę.

- Kierunek jest dobry, ale nie da się tego zrobić tak od razu - mówi Stanisław Żelichowski, szef Klubu Parlamentarnego PSL.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Sprawdź, kogo szukają pracodawcy



Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów