>>
Cięża praca i niska płaca - w marketach po staremu List z apelem skierowali do Lecha Kaczyńskiego inicjatorzy Koalicji na rzecz Osób z Niepełnosprawnością, skupiającej kilkanaście organizacji pozarządowych. - Stan zdrowia wielu z nas nie pozwala na korzystanie z podstawowego prawa obywatelskiego, jakim jest udział w wyborach. Tym samym jesteśmy wykluczeni z udziału w życiu publicznym i nie mamy możliwości wyboru swoich przedstawicieli - czytamy w apelu. Podobny list, namawiający prezydenta do podpisania projektu, skierowali także politycy Partii Demokratycznej - demokraci.pl.
Uchwalone przez Sejm zmiany w ordynacji znoszą te bariery: dają prawo niepełnosprawnym i osobom starszym do głosowania przez pełnomocnika. Pozwalają też na dwudniowe wybory Jednak ustawa od 23 lutego leży na biurku prezydenta i czeka na jego podpis.
W efekcie tej zwłoki wybory do europarlamentu odbędą się na starych zasadach. W całej Unii mają się odbyć 7-8 czerwca. To oznacza, że Lech Kaczyński musi je rozpisać do 9 marca. Gdyby dziś podpisał ordynację, wejdzie ona w życie dopiero po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, a więc już po tym terminie.
Co więcej, minister Michał Kamiński nie wykluczył, że ustawa zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem prezydenckich prawników głosowanie przez pełnomocnika może być niezgodne z konstytucją.
Z Piotrem Pawłowskim, prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji rozmawia Łukasz Antkiewicz. Dlaczego to tak ważne, aby niepełnosprawni mogli głosować przez pełnomocnika? Z danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że ok. 2 mln wyborców nie może wziąć udziału w głosowaniu tylko przez to, że są niepełnosprawni. To przecież duża grupa wyborców. Głosowanie przez pełnomocnika byłoby dla niej ułatwieniem. Szczególnie dla osób obłożnie chorych, którzy nie mogą zagłosować, nawet gdy lokal wyborczy jest dostosowany do potrzeb niepełnosprawnych.
Przez zwłokę prezydenta zmiany i tak nie wejdą w życie na czerwcowe wybory. Po co więc apel? Aby zwrócić uwagę, że ta kwestia do tej pory nieuregulowana. Tu nie chodzi tylko o ordynację do Parlamentu Europejskiego, ale też o wybory do Sejmu, samorządów czy na urząd prezydenta. Oczekujemy uchwalenia dużego kodeksu wyborczego, w którym może trzeba byłoby zapisać nie tylko instytucję pełnomocnika, ale też głosowanie korespondencyjne czy przez internet. To ułatwiłoby głosowanie np. niewidomym, bo teraz i tak muszą korzystać z pomocy innych, którzy za nich stawiają krzyżyk. Z rzecznikiem praw obywatelskich będziemy także apelować do władz gmin, by przystosowały dla niepełnosprawnych większość lokali wyborczych.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl