http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak będzie działał legalny Pirate Bay

przm
2009-08-24, ostatnia aktualizacja 2009-08-24 12:57

Nowy właściciel The Pirate Bay poinformował, jakie korzyści z publikowania na wyszukiwarce torrentów będą mieli właściciele praw autorskich do udostępnianych plików

The Pirate Bay
fot. The Pirate Bay
The Pirate Bay
>> Coś z niczego - zabawki dla oszczędnych

Najsłynniejszy serwis z torrentami na świecie, The Pirate Bay został kupiony przez firmę Global Gaming Factory - informowaliśmy kilka tygodni temu. Pod jej kierownictwem serwis ma zacząć działać w sposób legalny. Nowi właściciele przedstawili model, w jaki The Pirate Bay będzie funkcjonował.

Serwis stanie się w niedługiej przyszłości płatny. Nie wiadomo jeszcze ile będą wynosić opłaty i czy któreś z funkcji pozostaną darmowe. Internauci nadal jednak będą mogli dodawać linki do nowych torrentów. Strona zostanie wzbogacona o rozbudowany system zarządzania treścią, który dawać będzie możliwość edycji wprowadzonych plików przez właścicieli praw autorskich do nich. Ci będą mogli podjąć dwojakie działania: zaakceptować link jako legalny (wówczas otrzymywać będą prowizję od każdego ściągniętego pliku) lub też uznać go za piracki (i wówczas zniknie on z serwisu).

Na pierwszy rzut oka wygląda to na system godzący, przynajmniej do pewnego stopnia potrzeby użytkowników i wydawców. Faktycznie jednak inicjatywa wydaje się dość ryzykowna. Po pierwsze znaczna część osób obecnie odwiedzających The Pirate Bay bynajmniej nie jest zainteresowana płaceniem za pobraną treść. Przesiądą się więc oni na inne, pirackie i co za tym idzie bezpłatne wyszukiwarki torrentów, których w sieci jest bez liku. Nie jest też powiedziane, że właściciele praw autorskich muszą zgodzić się na ten układ. Przeciwnie, nawet jeśli okażą się chętni do tego może okazać się, że istnieją innego rodzaju przeszkody uniemożliwiające podjęcie współpracy. Mogą być nimi np. umowy na wyłączność dystrybucji w danym kraju.

Przypomnieć warto także, że już kilka innych usług P2P np. legendarny program Kaaza próbowało w swoim czasie zalegalizować w podobny sposób swą działalność. Najczęściej jednak próby te kończyły się porażką.



Źródło: eMetro.pl
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos