>>
Jamniki mają swoją paradę Przedmiot wygląda jak typowy pendrive, jednak po podłączeniu do komputera, zamiast dać nam dostęp do mini-dysku zaczyna emitować niesłyszalne dla ludzi dźwięki, które płoszą komary i inne insekty. Sprzęt działa podobnie, jak zbliżone urządzenia umieszczane w gniazdku elektrycznym, różni się od nich jednak zasięgiem. Swoim działaniem obejmuje strefę o promieniu 1,5 metra, czyli pojedyncze stanowisko komputerowe. Kosztuje natomiast 6 dolarów czyli około 18 złotych.
Uczciwie mówiąc odstraszacz komarów może być do pewnego stopnia przydatny. Choć wielu przydałby się jeszcze odstraszacz natrętnych interesantów...
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl