>>
Jamniki mają swoją paradę Już prawie 16 milionów Polaków posiada dostęp do internetu. 80% z nich przyznaje, że rozpoczyna poszukiwanie produktów i usług w sieci, porównując w niej ceny i szukając informacji o ofercie. Jednocześnie 1/3 polaków (i 2/3 wszystkich internautów) przynajmniej raz w życiu robiła zakupy w internecie. Niestety wzrost zainteresowania klientów ofertami w sieci nie pociąga za sobą odpowiedniej reakcji przedsiębiorców. Z badań przeprowadzonych przez MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie Google i Polskiej Konferencji Pracodawców Prywatnych Lewiatan wynika, że mniej niż połowa polskich firm sektora małych i średnich przedsiębiorstw w ogóle istnieje w sieci. Zaledwie 47% firm posiada własną stronę internetową, jednak tylko na co drugiej witrynie firmowej znajduje się formularz kontaktowy, a mniej niż 1/5 prowadzi sprzedaż produktów przez internet. W pozostałych przypadkach większość badanych twierdzi, że nie zamierza inwestować w obecność swojej firmy w sieci, za najczęstsze powody podając brak takiej potrzeby, posiadanie stałych klientów lub brak umiejętności. Zaledwie 8% przedsiębiorców uważa, że ich na to nie stać.
Co ciekawe jednocześnie większość (86%) firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw podaje reklamę internetową za najskuteczniejszą formę przyciągnięcia klientów. Jednak korzysta z niej niewiele z nich, większość woli wybierać takie środki, jak polecenia przez znajomych czy drukowane książki teleadresowe. Tymczasem reklama internetowa może stanowić dużą szansę dla firm.
- Coraz więcej osób korzysta z wyszukiwania internetowego jako głównej metody zdobywania wiedzy o firmach - mówi Artur Waliszewski, dyrektor Google w Polsce. - Metoda ta nie zdaje jednak egzaminu, jeśli ktoś nie istnieje w sieci. W chwili obecnej internet przestał już być tym, czym był kilka, kilkanaście lat temu, nie jest już żadną, bardzo skomplikowaną technologią, a czymś, co jest łatwe i używane codziennie - dodaje.
- Wykorzystanie sieci i reklam internetowych może bardzo pozytywnie wpłynąć na działalność firmy i to nie tylko dużego przedsiębiorstwa, ale nawet jednoosobowego zajmującego się np. drobnymi naprawami czy usługami hydraulicznymi - twierdzi Janusz Moneta, Marketing Manager Google Polska. - Przykładowo jeśli tego typu osoba zakłada, że potrzebuje jednego - dwóch zleceń tygodniowo, reklama kontekstowa wyświetlająca się tylko osobom poszukującym dokładnie takich usług wystarczy, by zapewnić tą ilość klientów. Co więcej nie jest to droga forma promocji. 250 złotych wystarczy by zapewnić małej firmie trwającą kilka miesięcy kampanię.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl