http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co nam gra, kiedy walczymi z kosmitami

WOJCIECH ORLIŃSKI, gw
2009-11-18, ostatnia aktualizacja 2009-11-18 14:28

Tak jak muzyka filmowa, tak samo muzyka do gier komputerowych stanowi gatunek sam dla siebie. Film ogląda się raz czy dwa razy, nie da się natomiast przejść gry komputerowej bez odsłuchania wielokrotnie choćby tematu towarzyszącego czołówce

Choćby z tego powodu kompozytor musi się kierować innymi regułami. Musi wymyślić temat niosący emocje, ilustrujący jakoś spektakl rozgrywający się na ekranie - ale nienużący.

Od ćwierć wieku ten gatunek ma swoich wielkich mistrzów, jak legenda ośmiobitówek Rob Hubbard, kompozytor muzyki do gier pamiętanych przez weteranów C-64 i ZX Spectrum, jak "Commando", "Monty on the Run" czy "Saboteur", albo David Whittaker, który skomponował muzykę do bliskich sercu każdego amigowca gier z cyklu "Shadow of the Beast".

Ta branża słusznie jednak czuje się niedoceniana. Gdzie te nagrody, gdzie statuetki, gdzie "kolekcja najpiękniejszych melodii z gier" dołączana do "Gazety Wyborczej"?

Dwaj kompozytorzy: Tommy Tallarico ("MDK", "Tomb Raider", "Unreal") i Jack Wall ("Mass Effect", "Myst", "Splinter Cell") wzięli sprawy we własne ręce. Od czterech lat objeżdżają świat ze swoim spektaklem "Video Games Live", w którym klasyka muzyki z gier wykonywana jest na żywo przez chór i orkiestrę.

Po raz pierwszy wystąpili w 2005 roku w Hollywood Bowl, gdzie melodyjki z "Tetrisa" i "Final Fantasy" wykonywała Filharmonia Los Angeles dla jedenastotysięcznej widowni. Spektakl wszędzie wygląda trochę inaczej, bo zawsze występują lokalni muzycy. Ogólne zasady są jednak takie: w programie imprezy zawsze wykonywana jest sama klasyka klasyki, takie gry, o których słyszeli nie tylko gracze.

W Warszawie na Torwarze będzie można usłyszeć muzykę m.in. z tytułów takich jak "Mario", "Zelda", "Cywilizacja", "Diablo", "Halo", "Ghosts'n'Goblins", "Medal of Honor" i "Tomb Raider". Muzyce towarzyszyć będą wideoprojekcje i układy choreograficzne nawiązujące do tych gier.

Sztuka gry komputerowej - w odróżnieniu od filmu czy opery - to sztuka interaktywna. W "Video Games Live" widzowie zapraszani są do udziału w zabawie, niektórzy na scenę. O osiemnastej, dwie godziny przed rozpoczęciem właściwego koncertu, publiczności udostępnione będą stanowiska z grami - najlepsi przejdą do "następnego etapu", jakim jest udział w spektaklu.

Na czym to dokładnie ma polegać, to niespodzianka. W każdym kraju wygląda to inaczej, być może częściowo zależy to po prostu od nastroju prowadzącego imprezę Tommy'ego Tallarico. Widzowie zapraszani są do zademonstrowania swoich możliwości w prostych strzelankach typu "Space Invaders" albo do zagrania na scenie w "Guitar Hero" z akompaniamentem prawdziwego gitarzysty i orkiestry (w YouTube można znaleźć niesamowity wideoklip z błyskotliwą aranżacją "Sweet Emotion" Aerosmith w Londynie, proszę wpisać do wyszukiwarki Video Games Guitar Hero).

Imprezy z tego cyklu wszędzie na świecie biją rekordy - albo uczestnictwa widzów, albo szybkości wyprzedawania biletów. Podczas występów w Nowym Jorku bilety rozeszły się w dwa dni. Z kolei koncert na Tajwanie zgromadził przeszło 100 tys. widzów. Po koncercie uczestnicy zaproszeni są na skromne przyjęcie pozwalające środowisku miłośników gier na integrację. Impreza ma charakter rodzinny, bo gry komputerowe dziś są rozrywką wielopokoleniową. Kiedyś nasi rodzice opowiadali nam, jak przetrwali wojnę czy stalinizm. Ja opowiadam swoim dzieciom, jak na ośmiobitowym komodorku broniłem bunkra przed najeźdźcami z kosmosu. Na tym polega przecież postęp...

Środa, 18 listopada, godz. 20, Torwar, ul. Łazienkowska 6

Źródło: eMetro.pl
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos