Nintendo od czasów wyprodukowania Game Boya uważane było za monopolistę na rynku przenośnych platform do gier. Co więcej nic, włączając w to pojawienie się konsol przenośnych Sony czy Smartphone'ów przez długie lata nie było w stanie zachwiać pozycji firmy. Sytuacja zmieniła się dopiero po pojawieniu się iPhone'ów i iPodów firmy Apple, które nie tylko dorównywały możliwościami DS-om, ale także wprowadzały na rynek nową jakość, w postaci np. czujników ruchu. Przy czym urządzenie nie ma być akcelerometrem znanym z konsol Apple czy telefonów w rodzaju Nokia N95. Funkcja ma umożliwiać bardziej osobisty, pełniejszy kontakt z grą, niż tylko możliwość sterowania przez przechylanie konsoli. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób firma chce rozwiązać ten problem, choć prawdopodobnie zostanie użyta technika podobna, jak w kontrolerach do Nintendo Wii.
Dodatkowo nowa generacja DS-ów otrzymać ma możliwość wyświetlania grafiki w wysokiej rozdzielczości.
Źródło: eMetro.pl