Co prawda taki sprzęt niekoniecznie musi być wygodny w użyciu - w końcu komputer stoi zazwyczaj dość daleko od szafki z butami.
Mimo to urządzenie jest na pewno pomysłowe i udowadnia, że świat różnorakich gadżetów nie obyłby się bez technologii i możliwości, jakie daje port USB.
Niezwykły patent pochodzi oczywiście z Japonii, gdzie kosztuje 2,800 jenów. Możemy jednak bez problemu sprowadzić go za kwotę 31 dolarów - czyli około 89,00 złotych - ze sklepu, gdzie nie będzie wymagana znajomość "krzaczków".
Wystarczy kliknąć
tutaj.