Internet to niesamowity złodziej czasu. Wielu z nas zdarzyło się, że np. chciał poczytać "co nowego na forum" lub obejrzeć "tylko jeden filmik", a spędził w sieci kilkanaście godzin. Prawdopodobnie dla osób cierpiących na ten problem powstał serwis
Minutes.at, który umożliwia dokładne śledzenie, ile czasu spędzamy w internecie.
Aby "uruchomić" usługę należy najpierw wpisać adres serwisu (www.minutes.at), a następnie zamiast "www" wpisać ile czasu (mierzonego w minutach) chcemy spędzić w sieci (poprawnie powinno to wyglądać np. www.60.minutes.at). Przeniesie nas to na wyszukiwarkę Google, a sam serwis zacznie odliczać pozostały nam czas na zabawę. Upływające chwile możemy śledzić w oknie przeglądarki.
Zegar wyposażony jest w opcję pauzy, umożliwiającą zatrzymanie odliczania w chwili, gdy jesteśmy zmuszeni odejść od komputera, a także możliwość dodania sobie czasu (np. w chwili, gdy uznamy, że narzuciliśmy sobie zbyt wąski limit) oraz jego zmniejszenia, jeśli ustaliliśmy zbyt szerokie ramy. Mamy też możliwość ustawienia nowego odliczania w każdej chwili.
Wadą usługi jest to, iż tworzy ona "ramkę" podobną do tej generowanej przez serwisy z gatunku Wykop czy Digg. Tak więc wchodzić na strony możemy jedynie wyszukując je w Google. Wpisanie adresu w pasku natychmiast powoduje, że zegar znika.