Od pojawienia się na rynku tzw. konsol siódmej generacji (np. Xbox 360, Playstation 3, Nintendo Wii) mówi się o powolnym zmierzchu grania na PC. Jak twierdzą specjaliści trend ten ma się stopniowo ku końcowi. - Najbardziej zaskakujące rzeczy na rynku mają teraz miejsce na PC. - powiedział na konferencji w Austin Peter Molyneux, legendarny brytyjski twórca gier (mn. Popolous, Syndicate, Black and White, Fable). - Gry na PC się odradzają. Jest Facebook, każdy mówi o grach na tą platformę, a firma Zynga (producent min. Farmville) robi pod nią tytuły, w które gra po 88 milionów osób - zauważa. - Dzięki temu zmienia się podejście do grania i na pewno odbije się to na największych produkcjach, w tym produkcjach na PC, które będą musiały wprowadzić nowe formy interakcji.
Zdanie Molyneuxa pokrywa się z raportem opublikowanym przez PC Gaming Alliance, organizację producentów gier, sprzętu i software mającą na celu wspieranie PC jako platformy do grania. Ich zdaniem w 2009 roku rynek PC wzrósł o 3% i wart był 13,1 miliarda dolarów. Co więcej stale rozszerza się i do 2013 roku zwiększyć ma się o niemal połowę, osiągając wartość 19 miliardów dolarów. Dla porównania branża, jako całość warta była w zeszłym roku 57 miliardów dolarów. Gry na PC stanowiłyby więc 1/5 całego rynku.
Źródło: eMetro.pl