http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Stan deweloperski niższy i wyższy

Jolanta Nowak
2011-08-30, ostatnia aktualizacja 2011-08-30 17:18

Marmurowe parapety i drewniane okna w jednej inwestycji, a gipsowe tynki i okna PCV w innej - różne wykończenia, ale oba określane jako stan deweloperski. Skąd te różnice?

ZOBACZ TAKŻE
Deweloperzy mogą decydować o tym, co znajdzie się w wykończeniu minimum, bo "zawartość" stanu deweloperskiego nie jest określona prawnie. Prawo nakłada na dewelopera jedynie wykonanie instalacji elektrycznej i zamontowanie gniazdek w oddawanym do odbioru lokalu. Ale już rury do umywalki właściciel mieszkania musi z centralnego pionu często doprowadzić sam. - Tuż po odbiorze kluczy dwóch sąsiadów na czterech z mojego piętra wymieniło drzwi na antywłamaniowe. Te od dewelopera są liche, ale na razie nie wymieniam, bo solidne kosztują kilka tysięcy. Za to na dzień dobry wydałam 2 tysiące na wygładzanie ścian po ekipie od dewelopera. Kiedy przyszli malarze, okazało się, że nie można ich pomalować. Były otynkowane, ale niewygładzone. Myślałam, że gładkie ściany to standard. Rury w łazience musiałam doprowadzić do urządzeń. To kolejne kilkaset złotych - wzdycha Ania, właścicielka 35-metrowej kawalerki na Białołęce. Kupiła mieszkanie w inwestycji prawie ukończonej, w standardzie deweloperskim. Jak się okaże, to był ten zdecydowanie niższy.

Standard pod lupą

Różnice w zakresie stanu deweloperskiego w 20 inwestycjach w kilku miastach w Polsce zbadała agencja nieruchomości Home Broker. - Sprawdziliśmy, jakie deweloperzy sprzedający mieszkania w tym standardzie stawiają sobie wymagania odnośnie okien, parapetów, ścian, podłóg i drzwi wejściowych - mówi Bartosz Turek z HB. Okazało się, że inwestorzy definiują stan deweloperski niejednakowo, w większości jednak oferują pod tą nazwą najtańsze elementy wykończenia, rzadziej te spotykane z mieszkań urządzonych pod klucz. Różnicę doskonale pokazuje wykończenie dwóch inwestycji dewelopera J.W. Construction Holding wziętych do stawki. W budynku Wronia 45 na Woli wersja minimum to drewniane okna, drzwi antywłamaniowe i marmurowe parapety. Na osiedlu Lewandów Park na Białołęce w standardzie deweloperskim są okna z PCV i parapety z PCV albo konglomeratu. Tu jedyny luksus to drzwi antywłamaniowe.

Deweloperzy często tłumaczą, że inwestowanie w wyposażenie opłaca im się jedynie w inwestycjach dla zamożnych klientów, w Śródmieściu czy bliskiej Woli, gdzie metr kosztuje kilkanaście tysięcy. W popularnym segmencie nie opłaca się zwiększać koszty wykończenia, bo nikt nie kupi tu mieszkania droższego niż 8 tys. zł. Tu daje się luksusowy dodatek na zachętę.

Klient woli tanio czy pod klucz?

Co wolą klienci, postanowił sprawdzić deweloper Westmark Polska, który we wrześniu oddaje do użytku II etap domów jednorodzinnych i bliźniaków na osiedlu Ventana w podwarszawskim Walendowie. - Wprowadziliśmy dwie promocje: jedna to niska cena - od 695 tys. zł za stan deweloperski, druga to 160-metrowy dom pod klucz w cenie stanu deweloperskiego - czyli 830 tys. zamiast prawie miliona złotych. Zastanawiam się, która promocja bardziej przekona ludzi. Wyniki będziemy znali we wrześniu - mówi Robert Gałązka od dewelopera. W stanie pod klucz jest parkiet, wygładzone i pomalowane ściany, wyposażona łazienka i kuchnia (płytki i biały montaż).

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów