http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Za mieszkanie emeryt jakoś przeżyje

Michał Stangret
2012-01-16, ostatnia aktualizacja 2011-12-29 17:01

Ministerstwo Finansów chce, by już w przyszłym roku ledwo wiążący koniec z końcem emeryci mogli skorzystać z odwróconego kredytu hipotecznego i cieszyć się z dodatkowych dochodów. Ale czy nowa usługa się przyjmie?


fot. Marek Wielgo
Dziś przeciętna emerytura nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia. Ale do 2035 r. liczba emerytów w Polsce zwiększy się o 10 proc. (będzie nim co trzeci z nas), będziemy pobierać świadczenia dłużej, a równocześnie ubędzie pracujących. Czarne scenariusze mówią o spadku wysokości średnich emerytur nawet o połowę, a to oznacza, że wielu seniorów, by wyżyć, będzie musiało zapewnić sobie dodatkowe źródła dochodu. Jednym z kół ratunkowych ma być odwrócony kredyt hipoteczny. Usługa od dawna cieszy się popularnością na Zachodzie. Bank udziela seniorowi kredytu (wypłacanego w miesięcznych ratach lub jednorazowo), którego zabezpieczeniem jest hipoteka. Wysokość kredytu zależy od wartości mieszkania. Senior nie musi go spłacać, ale po jego śmierci prawo do nieruchomości zostaje przeniesione na bank. Jeśli spadkobiercy spłacą kredyt, zachowują prawo do nieruchomości.

U nas do tej pory nie było przepisów regulujących tego typu usługi. Wykorzystywały to firmy, które proponowały emerytom miesięczne renty w zamian za przekazanie własności mieszkania już dziś. Problem w tym, że w takiej sytuacji w razie ich bankructwa mieszkanie mogłoby przepadać, co zauważył UOKiK, który wielokrotnie ostrzegał naiwnych przed takimi pułapkami. Nie wiadomo, ile tego typu umów zawarto, ale porządek z wolnoamerykanką ma zrobić nowa ustawa przygotowana przez Ministerstwo Finansów. Resort chce m.in., by:
- tego typu usługi mogły świadczyć tylko banki;
- spadkobiercy mieliby rok od śmierci kredytobiorcy, by spłacić kredyt po zmarłym;
- jeżeli tego nie zrobią, bank przejmie nieruchomość (wtedy musi wypłacić spadkobiercom różnicę między wartością kredytu, jaka została do spłaty, a wartością nieruchomości);
- w praktyce z usługi będą mogli skorzystać nie tylko seniorzy (nie ma limitu wiekowego);
- będzie można się z niej wycofać (w ciągu 30 dni od zawarcia umowy bez podania przyczyny lub - w każdym momencie - spłacając otrzymane raty kredytu bez dodatkowych opłat).

Nie wiadomo, czy kredyty tego typu w praktyce okażą się hitem, bo nie wiadomo, jak wysokie prowizje i opłaty banki będą kazały sobie za nie płacić. Wiadomo za to, że kredytobiorca będzie musiał - ubezpieczyć nieruchomość od zdarzeń losowych; - nie będzie mógł zalegać z opłatami i podatkiem od nieruchomości (w innym przypadku bank będzie mógł nawet zerwać umowę); - Właściciel nie będzie mógł też rozporządzać nieruchomością bez wiedzy banku (jeśli zawrze umowę sprzedaży czy darowizny, będzie nieważna).

- Chcemy, by nowe przepisy weszły w życie w 2012 roku - mówi Małgorzata Brzoza, rzeczniczka Ministerstwa Finansów.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów