O tym, jak rodzice powinni przygotować siebie i dziecko do pierwszego dzwonka z Moniką Skoczylas-Merczyńską, psychologiem z gabinetu psychoterapii rodziny Udane Wychowanie, rozmawia Jolanta Nowak Dzieci potrafią zaskakiwać odwagą i chcą jak najwięcej wiedzieć o świecie. Skąd więc u nich lęk przed pójściem do przedszkola albo szkoły? - Dziecko się nie boi, póki dorośli nie zapytają "boisz się iść do szkoły?". Tym samym podświadomie wysyłają sygnał lękowy. Maluch sam z siebie nie zacznie się bać, bo jest nieświadomy zmian, które niesie za sobą przedszkole lub
szkoła. A będzie ich sporo. Dla trzylatka to pierwsze rozstanie z domem, inny schemat dnia, spotkanie z grupą rówieśników. To również odkrycie, że uwaga opiekuna jest skierowana nie tylko na niego. W szkole dochodzi do tego zderzenie z pierwszą krytyką, kiedy np. dziecko źle zrobi zadanie i musi je poprawić.
Jak je przygotować do tych zmian, żeby strach nie przyszedł? - Ważne, w jaki sposób rodzice opowiadają o przedszkolu i szkole. Mogą obudować tę opowieść swoimi historiami z dzieciństwa, żeby dziecko wiedziało, że też mieli taką szkolną przygodę. Można też oswoić miejsce, np. zrobić spacer trasą do szkoły, wycieczkę po przedszkolu. Nie liczmy na to, że 31 sierpnia powiemy dziecku "pakuj się, jutro idziesz do szkoły", a ono 1 września pójdzie z uśmiechem na rozpoczęcie roku.
Kiedy rodzice powinni zacząć rozmowy? - Już w czerwcu. Teraz jest ostatni etap budowania pozytywnej atmosfery. Dzieci bardzo lubią przygotowania, wspólne zakupy, wybieranie kredek, piórników i plecaków. Dobrze, jeśli przed pójściem do szkoły miały choć dwa tygodnie przerwy od przedszkola, nawet wakacyjnego. Wtedy odczują, że zakończyły jakiś etap i zaczynają kolejny.
A w jaki sposób mówić o samej szkole? - Z tym rodzice mają największy kłopot. Nie mówią najważniejszego - że mamy i taty w szkole nie będzie. Mają różne strategie, kłamią, że będą, mówią, że jeszcze nie wiedzą albo przyznają to dopiero w ostatniej chwili. Koniecznie mówmy prawdę, dzięki temu dziecko się oswoi. Będzie łatwiej przy rozstaniu.
Wyobraźmy sobie, że odprowadzamy już dziecko do szkoły. Czego nie robić? - Nie mówić "teraz pani się za ciebie weźmie" albo pytać, "a będziesz tęsknił?" Bardzo często to mamy są nieprzygotowane do rozstania z dzieckiem, płaczą, idą do samochodu, zaraz potem wracają. Wtedy wysyłają dziecku sprzeczne sygnały. Maluch zaczyna się niepokoić: "Dlaczego mama tak płacze? Skoro jest tu tak źle, dlaczego mnie zostawia?". Jeśli mama czuje, że jest nie gotowa zostawić dziecko, powinna przekazać pałeczkę tacie, babci albo dziadkowi, komuś, kto dzielnie odprowadzi malucha do szkoły.
Czyli trzeba nieco odpuścić. - Tak, przecież dziecko w szkole zaczyna podejmować własne decyzje. Od rozpoczęcia roku czas na mądre dawanie swobody.
Ale nie zwalnia to chyba z czujności? - Nigdy, to zupełnie co innego. Rodzic powinien rozmawiać, pomagać w odrabianiu lekcji, a kiedy będzie widział, że dziecko nie radzi sobie w grupie, ma prawo i obowiązek porozmawiać z psychologiem szkolnym czy innymi rodzicami. Może warto zaaranżować wspólny wypad do kina z rodzicami i dziećmi? Na tym polega rola rodzica.
Po jakim czasie przedszkolak oswaja się z nowym środowiskiem? - Nie ma reguł. W przedszkolu jest kilka grup dzieci. Jedne płaczą w pierwszym miesiącu, potem im przechodzi i czują się dobrze. Drugie nie płaczą, ale są obserwatorami, siedzą w kąciku, trudno je zachęcić do uczestnictwa w zabawach. Jest jeszcze grupa przebojowa, która rozkleja się po trzech tygodniach. Rodzic może tylko wspierać, być, rozmawiać i pomagać w aklimatyzacji. Trzeba się liczyć z tym, że po chorobie i nieobecności w przedszkolu proces zacznie się na nowo.
A jak z odnalezieniem się w grupie radzi sobie sześciolatek? - Powinien umieć nawiązywać kontakty z innymi dziećmi. Jeśli rodzice mają co do tego wątpliwości, mogą poddać dziecko badaniu gotowości szkolnej. To dwugodzinny test psychologiczny i rozmowa z rodzicami o dziecku. Często wykonuje się go na zakończenie przedszkola. Na tej podstawie rodzic wie, nad czym musi z dzieckiem popracować, czego nie zaniedbać.
A wtedy przedszkole i szkoła niestraszne?! Przepraszam. Wtedy szkoła będzie wspaniała? - Właśnie, nie straszmy. Szkoła to fajne miejsce. Wielkie otwarcie już 1 września.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl