http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

E-kolejka do żłobka

Alicja Bobrowicz
2011-12-15, ostatnia aktualizacja 2011-12-15 19:42

Od stycznia walka o miejsce w warszawskim żłobku przeniesie się do sieci. Będzie się liczył PIT, miejsce zamieszkania i... kolejność logowania. Na tak ryzykowne rozwiązanie nie zdecydowało się żadne inne duże miasto

Czytanie bajek maluchom w olsztyńskiej bibliotece
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Czytanie bajek maluchom w olsztyńskiej bibliotece
Ratusz ogłosił, że e-zapisy rozpoczną się dokładnie 2 stycznia o godz. 9 rano. W tym momencie kolejka, w której czeka ok. 6 tys. maluchów, przestanie obowiązywać. Zmienią się też zasady gry. Choć urzędnicy zapewniają, że nowe kryteria oznaczają odejście od zasady "kto pierwszy, ten lepszy", okazuje się, że wcale tak nie jest. Kolejność zgłoszeń, a raczej logowania w systemie, dalej będzie się liczyć w przypadku osób, które zbiorą tę samą liczbę punktów.

Rodzice boją się, czy serwery wytrzymają taką ilość logowań. Bożena Przybyszewska, dyrektorka warszawskiego zespołu żłobków, uspokaja, że sieć wytrzyma, powołując się na opinię informatyków. Rodzice będą mogli przetestować system 27-30 grudnia na testowej stronie (zlobki.waw.pl/rekrutacja). Komu udało się wywalczyć miejsce w żłobku od września, a kto dalej czeka w wirtualnej kolejce, będzie wiadomo pod koniec czerwca. Na elektroniczne zapisy do żłobków zdecydował się już w czerwcu Poznań, ale kryteriów nie zmieniano: najpierw rodzice, którzy pracują lub się uczą, - rodzice niepełnosprawni oraz - zamieszkanie w mieście i kilku ościennych gminach. - Technicznie wszystko wypadło bez zarzutu, system się sprawdził. Nie braliśmy pod uwagę kolejności logowania - zapewnia Anna Szpytko, rzecznik miasta.

Ale rodzice wielkiej poprawy nie widzą. - Ciągle stoimy w kolejce, tylko wirtualnej. Przecież brakuje 1,2 tys. miejsc. Internet nic tu nie pomoże, trzeba tworzyć nowe miejsca - mówi Aleksandra Sołtysiak z Fundacji Kobiet Konsola. We Wrocławiu, gdzie brakuje miejsc dla ok. 800 dzieci, też planują e-zapisy, choć nie wiadomo, od kiedy. Wiadomo, że miasto w ubiegłym roku sparzyło się, dopisując do kryteriów rekrutacji meldunek i pracę na miejscu i wymóg płacenia tu podatków. Rodzice musieli dostarczyć stosowne zaświadczenia. Generalny inspektor ochrony danych osobowych, do którego poskarżyli się, takich praktyk miastu zabronił. Stwierdził, że żądanie PIT i RMUA jest niezgodne z prawem. - Dalej punktujemy meldunek i płacenie u nas podatków, ale poprzestajemy na oświadczeniu rodziców - tłumaczy Anna Bytońska z biura prasowego Wrocławia. W Warszawie osoba, która miejsce dla dziecka dostanie, będzie musiała pokazać dyrektorowi żłobka pierwszą stronę PIT-u. Stołeczni urzędnicy tłumaczą, że tym samym nie będą gromadzić ani danych, ani dokumentów. A Kraków jak zawsze w zgodzie z tradycją. - Nie planujemy rewolucji w zapisach do żłobków - mówi Joanna Dubiel z biura prasowego miasta. Liczy się kolejność złożenia wniosku. Na miejsce czeka około 3 tys. maluchów.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów