W listopadzie nowa minister edukacji, Krystyna Szumilas ogłosiła, że młodsze
dzieci pójdą obowiązkowo do pierwszych klas w 2014 r. Wczoraj na jej biurko trafiła opinia fundacji, która powstała na podstawie ponad 600 komentarzy rodziców i nauczycieli.
Według nich, po trzech latach od wprowadzenia reformy widać, że:
- sześciolatki nie są emocjonalnie gotowe na szkołę (trudności w kontaktach ze starszymi dziećmi, wybuchy płaczu, złości),
- szkoły są niedofinansowane (część kosztów muszą brać na siebie
rodzice),
- brakuje przepisów, które jasno określałyby standard klas dla najmłodszych,
- dzieci uczą się w przepełnionych klasach (ponad 26 uczniów), często na zmiany, brakuje świetlic i stołówek,
- są narażone na przemoc, szczególnie te, które uczą się w zespołach szkół,
- w szkołach brakuje placów zabaw, kącików zabaw w klasach i salki do zajęć wf.,
- nie wszędzie są miejsca na pozostawienie podręczników,
- nauczyciele są nieprzygotowani do
pracy z młodszym dzieckiem (brak szkoleń),
- szwankuje też nowa podstawa programowa, która nie jest dostosowana do sześciolatków.
O dalszych losach reformy zadecydują na początku przyszłego roku posłowie.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl