"Szanowny Rodzicu. Minister edukacji narodowej wysoko ceni sobie każde zaangażowanie w sprawy
dzieci sześcioletnich (...). Szanuje i uważnie wsłuchuje się we wszystkie uwagi, sugestie i argumenty rodziców, mających na względzie dobro ich dziecka" - taką automatyczną odpowiedź dostają właśnie ludzie, którzy masowo wysyłali do MEN maile z prośbą, by minister Krystyna Szumilas spotkała się z przedstawicielami akcji "Ratuj maluchy". Rodzice chcą wiedzieć m.in.: - jak dzieci poradzą sobie w podwójnym roczniku za dwa lata, - skąd samorządy mają, w dobie kryzysu, wziąć środki na przygotowanie szkół, - czy MEN zamierza szkolić nauczycieli, by potrafili pracować z młodszymi dziećmi.
Pod koniec listopada usłyszeli, że pani minister na pewno się z nimi spotka. Do tej pory nie wyznaczyła terminu. Tymczasem zachęca rodziców, by zapisali się do... newslettera MEN.
Chcieliśmy porozmawiać na ten temat z przedstawicielami resortu. Ale odpowiedzi dostaliśmy mailem.
"Metro": W sprawie sześciolatków do MEN zapraszano już dyrektorów szkół i redaktorów portali edukacyjnych. Dlaczego rodzice nie mogą doprosić się o spotkanie? Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN: Minister planuje osobiste spotkania z przedstawicielami wszystkich środowisk zainteresowanych tematem obniżenia wieku obowiązku szkolnego. Z rodzicami też.
Kiedy? - Konkretne terminy poszczególnych spotkań nie zostały jeszcze ustalone. Będziemy o nich informować zainteresowanych.
Czy komunikowanie się za pomocą newslettera to jedyny pomysł resortu na kontakt z rodzicami? Może spotkanie byłoby lepszym pomysłem, skoro minister Szumilas oficjalnie ogłosiła, że chce przekonać rodziców do "korzyści z obniżenia wieku szkolnego". - Newsletter jest skierowany do wszystkich zainteresowanych działaniami MEN, również rodziców. Spotkanie będzie jedną z okazji. Jednak na nim będzie można rozmawiać jedynie z reprezentantami części środowiska. Nam zależy na dotarciu z rzetelną informacją do każdego rodzica.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl