Uniwersytet Warszawski w 2005 roku oferował
studia podyplomowe na 114 kierunkach, trzy lata później już na 132, a w 2010 roku aż na 192. Rośnie też liczba słuchaczy. W 2005 roku uczelnia miała ich prawie 5,5 tysiąca, w 2008 roku - 6,8 tys., a w 2010 r. - 7,2 tys. Stołeczna Szkoła Główna Handlowa stale wzbogaca swoją ofertę, uruchamiają obecnie 150 programów. Podobnie Uniwersytet Adama Mickiewicza w
Poznaniu, który zaprasza do poszerzania wiedzy na około 100 kierunkach.
Na UW szczególnie bogatą ofertą mają wydziały zarządzania, prawa i administracji oraz dziennikarstwa i nauk politycznych. W Poznaniu popularne są: bezpieczeństwo wewnętrzne i międzynarodowe, prawo pracy czy pomoc psychologiczna w dziedzinie seksuologii. Z kolei w SGH od kilku lat niesłabnącym powodzeniem cieszą się podyplomowe studia menedżerskie.
- Te studia podyplomowe, które cieszą się popularnością, uruchamiamy co roku - zwraca uwagę Agnieszka Książkiewicz z biura prasowego UAM.
Studia na zamówienie Na kształt oferty uczelni wpływają zmiany na rynku pracy, nowe zjawiska w biznesie. Tylko w ostatnim czasie SGH uruchomiło np. studia podyplomowe związane z funkcjonowaniem rynku energii, fundraisingu i zarządzania organizacjami pozarządowymi, zarządzania rynkiem dóbr i marek luksusowych, a także wraz z paryską uczelnią HEC studia podyplomowe w języku angielskim Risk Managament in International Business - dotyczące zarządzania ryzykiem w korporacjach międzynarodowych i na globalnych rynkach finansowych. Na zlecenie samych przedsiębiorstw powstały tu też studia dedykowane konkretnym grupom zawodowym - ekonomia i prawo gospodarcze dla sędziów, prokuratorów i syndyków.
W ławkach nie tylko "starsi studenci" - Często to firmy i pracodawcy wysyłają pracowników na konkretne studia podyplomowe - uważa Marcin
Poznań, rzecznik prasowy SGH. Na tutejszych studiach z ubezpieczeń gospodarczych dla przedsiębiorstw większość słuchaczy stanowią właśnie pracownicy firm, a na studiach dla
analityków bankowych pracownicy banków. Jednak rynek zaczyna napędzać uczelniom młodych słuchaczy. - Wśród kandydatów na studia podyplomowe rośnie liczba świeżo upieczonych absolwentów. Wielu nie może znaleźć pracy. Specjalizacja ma zwiększyć ich szanse - wylicza dr Zuzanna Smoleńska, dyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Zapytaj szefa, może się dołoży Studia podyplomowe najczęściej trwają dwa semestry, ale są kierunki, na których nauka odbywa się dwa razy dłużej.
Za rok studiów zapłacimy kilka tysięcy złotych. Ceny różnią się w zależności od uczelni i kierunku. Koszt rocznej nauki na UW czy UAM kosztuje średnio około 3-3,5 tys. zł, na SGH już około 4-8 tys. zł.
Warto zapytać, czy szef nie zdecyduje się ich dofinansować. To stosowana praktyka, choć nie za darmo. Katarzyna Piskorek z Warszawy zajmująca się zamówieniami publicznymi w jednym z państwowych instytutów badawczych w zeszłym roku ukończyła w stołecznej Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego kierunek zamówienia publiczne. - To była moja inicjatywa. Kilkudniowe szkolenia przestały mi wystarczać, a dodatkowe studia dobrze wyglądają w CV. Pracodawca się zgodził i opłacił całe studia - tłumaczy.
W zamian zobowiązała się jednak pracować w firmie przez dwa lata od zakończenia studiów. Jeśli będzie chciała odejść wcześniej, musi zwrócić firmie pieniądze.
Pęd do wiedzy - Zainteresowanie studiami podyplomowymi rośnie, bo wykształcenie wyższe się upowszechniło, nawet nieco straciło na znaczeniu, więc szukamy możliwości pogłębienia wiedzy - zauważa dr Zuzanna Smoleńska.
I bardziej im ufamy niż kursom specjalistycznym. - Kursów jest ogromna ilość, są krótkie i oferują kadrę o różnych kwalifikacjach. Studia podyplomowe mają większą rangę - uważa Smoleńska. - Jest spora różnica w odbiorze wiedzy uzyskanej przez kandydata na studiach podyplomowych i kursach z korzyścią dla tych pierwszych. Studia umożliwiają zdobycie bardziej zaawansowanej wiedzy w dłuższym czasie. Liczy się też wzajemne przekazywanie sobie wiedzy przez ich uczestników, szczególnie studiów MBA, na których spotykają się zainteresowani o doświadczeniu w określonej, wąskiej dziedzinie - wskazuje Dariusz Fryzie, doradca zarządu ds. personalnych w firmie Kolporter SA.
Przy decyzji o podjęciu studiów podyplomowych nie bez znaczenia jest też nadzieja na podwyżkę. Całkiem zasadna. Według danych z ostatniego Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak absolwenci studiów MBA mogą liczyć na średnie wynagrodzenie rzędu 12 tys. zł brutto, podyplomowych 5 tys. zł, magisterskich i inżynierskich - 4,2 tys. zł, zaś licencjackich - niewiele ponad 3 tys. zł.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl