http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Katastrofa smoleńska - wersja polska

Mariusz Jałoszewski
2011-07-28, ostatnia aktualizacja 2011-07-28 21:16

Rok i blisko cztery miesiące po katastrofie prezydenckiego samolotu, rząd przedstawi w piątek raport o przyczynach tragedii. Rewelacji raczej nie będzie, ale część polityków spodziewa się dymisji szefa MON Bogdana Klicha

Bogdan Klich
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Bogdan Klich
ZOBACZ TAKŻE
Raport, którego prezentacja rozpocznie się dziś o godz. 10, przygotowała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Na jej czele stoi szef MSWiA Jerzy Miller. Wyjaśnieniem katastrofy zajmowało się 34 ekspertów - pilotów cywilnych i wojskowych, meteorologów i prawników.

Liczący 300 stron raport to polska odpowiedź na podobny dokument rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) ze stycznia tego roku. Rosjanie winę za tragedię zrzucili na Polskę, a przede wszystkim na pilotów prezydenckiego Tu-154. Głośno było też o presji wywieranej na pilotów, by wylądowali. W świat poszła rosyjska wersja katastrofy, bo nasz raport nie był gotowy.

Czy dziś dowiemy się czegoś nowego? - Będzie więcej szczegółów o pracy kontrolerów na lotnisku i zachowaniu samolotu w ostatniej fazie lotu - przypuszcza Edmund Klich, były akredytowany przy MAK.

-Rewelacji nie będzie, najważniejsze rzeczy zostały już tysiąc razy opisane - podkreśla z kolei ekspert wojskowy, Grzegorz Hołdanowicz. Nie padną też nazwiska winnych. Prof. Marek Żylicz, członek komisji mówił wczoraj w TVN24. - Ten dokument ma służyć wyłącznie ustaleniu okoliczności i przyczyn wypadku. Zgodnie z konwencją chicagowską nie wolno w takim badaniu ustalać winy i odpowiedzialności osób. Ważniejsze jest co zrobić, żeby w przyszłości takich wypadków unikać.

W raporcie będą jednak stanowiska i obszary zaniedbań. To wystarczy do wskazania winnych. Prasowe przecieki wskazują na szefa MON Bogdana Klicha.

- Były błędy w szkoleniu pilotów, pilotażu i doborze załóg. To pokazuje, że rządy Klicha są co najmniej nieskuteczne. Może zachować się honorowo i oddać się do dyspozycji premiera - sugeruje Janusz Zemke, były wiceszef MON z SLD, obecnie europoseł. Spekulowano też, że NIK, który bada loty VIP-ów wskaże jako odpowiedzialnego za nie Tomasza Arabskiego, szefa kancelarii premiera.

Politycy z PO podkreślają, że Klich miał pecha, bo bałagan w armii i zły stan samolotów to skutek wieloletnich zaniedbań.

- Nie wierzę w jego dymisję. Premier mógł go odwołać zaraz po katastrofie - mówi Jarosław Gowin z PO.

A Małgorzata Kidawa Błońska (PO) dodaje, że winnych wskaże prokuratura.

Co dziś zrobi premier? - Przekaże swoje decyzje, nie wiem, czy będą to decyzje personalne. Będziemy czekać na reakcję ludzi, którzy mieli w jakiś sposób wpływ na to, co w raporcie jest opisane. Będziemy czekali jak do raportu odniesie się minister Klich - mówi rzecznik rządu Paweł Graś.

Czy PiS, wywoła burzę wokół raportu, czy go zbojkotuje? - Wiarygodność raportu będzie mierzona stosunkiem Millera do własnej odpowiedzialności. Gdyby podległy mu BOR obejrzał wcześniej lotnisko to nie doszło by do katastrofy - twierdzi Antoni Macierewicz, szef PiS-owskiego zespołu parlamentarnego, który przygotowuje swoją wersję tragedii. Wersję, w której PiS znalazł kilkadziesiąt powodów na winę Rosjan. Z kolei mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego, nie uznaje raportu, bo jego zdaniem komisja Millera działa nielegalnie. Prawnik wcześniej zasłynął snuciem spiskowej tezy, że Rosjanie mogli rozpuścić w Smoleńsku sztuczną mgłę.

Prezentacja rządowego dokumentu potrwa kilka godzin. W osobnej sali będą mogły ją oglądać rodziny ofiar, będą mogły zadawać pytania. Ale już wiadomo, że wiele z nich nie przyjdzie.

Prof. Kazimierz Kik
socjolog z Polskiej Akademii Nauk
Wszystko już powiedziano. Będzie wersja rządowa, w którą uwierzy większość Polaków i wersja PiS, którą przygotowuje zespół Macierewicza. Dla nich Smoleńsk to broń wyborcza. Budują kapitał na niechęci części Polaków do Rosji. Dlatego dla rozładowania pretensji, rządowy raport winą obarczy też stronę rosyjską. Dymisje po raporcie będą, ale niekoniecznie przed wyborami. Braki w dyscyplinie i zaniedbania w wojsku są od lat. To nie są przyczyny tragedii. Ale społeczeństwo chce winnych. Krwi chce PiS i Tusk dla politycznej higieny musi poświęcić kilka osób.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos