http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wyślij mi fotkę, a ja wstawię ją do internetu

Julia Mardeusz
2011-08-12, ostatnia aktualizacja 2011-08-12 06:28

Chodzi o przesyłanie nagich zdjęć lub filmików przez telefon komórkowy czy internet. - To nasilające się zjawisko wśród młodzieży w ostatnich latach - mówiła wczoraj podczas spotkania z dziennikarzami Ania Grzywacz z grupy edukatorów seksualnych Ponton. Grupa działająca przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny od sześciu lat prowadzi Wakacyjne Pogotowie Pontonowe, czyli numer, na który dzwonią i piszą młodzi ludzie, pytając o sprawy związane z seksem, antykoncepcją i fizjologią.

Brak wiedzy na temat zagrożeń związanych z seksem, nie jest winą młodzieży.
fot. Shutterstock
Brak wiedzy na temat zagrożeń związanych z seksem, nie jest winą młodzieży.
- Zadzwoniła do nas dziewczyna mówiąc, że jest szantażowana przez chłopaka. Pisał, że jeśli nie wyśle mu swoich nagich zdjęć, on zrobi sobie krzywdę. Dziewczyna pytała nas o radę. Po długiej korespondencji z wolontariuszem okazało się, że chłopak od dłuższego czasu wysyłał jej zdjęcia swoich genitaliów, a ona uważała, że jeśli już nie wysyła mu swoich zdjęć, to chociaż musi znosić otrzymywanie jego - mówi Aleksandra Józefowska z Pontonu.

Nastolatki często wysyłają swoje nagie zdjęcia chłopakowi, nie licząc się z tym, jeśli dojdzie do kłótni, oni opublikują zdjęcia w internecie. Często Ponton dostaje SMS-y o sytuacjach, w których chłopcy szantażują byłe dziewczyny. Straszą, że wstawią zdjęcia na Naszą-klasę czy Facebooka.

Jedna z dziewcząt opisała też inne zdarzenie: - Koledzy twierdzą, że wysłałam im intymne zdjęcia, choć tego nie robiłam. Może to jakaś koleżanka? Grożą, że włożą to na Naszą-klasę, boję się!

Upublicznianie nagich zdjęć bez zgody fotografowanej osoby jest przestępstwem (art. 191a kodeksu karnego, od 6 miesięcy do 5 lat więzienia).

Jakub Śpiewak z Fundacji Kidprotect.pl mówi, że rodzice powinni ostrzegać dzieci, jakim zagrożeniem jest cyberprzemoc, i tłumaczyć, aby nie wysyłać takich zdjęć. W szkole, na lekcjach wychowania do życia w rodzinie ten temat też powinien być poruszany, gdyż coraz młodsi ludzie mają telefony komórkowe i korzystają z serwisów społecznościowych. Jednak, jak wielokrotnie alarmował Ponton, szkoły unikają podejmowania tematu wakacyjnego seksu wśród młodzieży, nie uczą o cyberprzestępczości, pigułkach gwałtu, jak nie dać się wykorzystać i stawiać granice.

Wakacyjny telefon Pontonu 507 832 741 jest czynny codziennie w godz. od 18 do 21.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów