http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski z opozycją przeciw GMO

opracowali Igor Nazaruk, Agata Piasecka
2011-08-24, ostatnia aktualizacja 2011-08-24 18:56

Prezydent zawetował wczoraj ustawę umożliwiającą obrót genetycznie modyfikowaną żywnością.

Aktywiści Greenpeace zajęli pole w Lubomi gdzie nielegalnie rosła genetycznie modyfikowana kukurydza
Fot. Grzegorz Celejewski AG
Aktywiści Greenpeace zajęli pole w Lubomi gdzie nielegalnie rosła genetycznie...
ZOBACZ TAKŻE
Ustawa miała regulować część spraw związanych z uprawą genetycznie modyfikowanych roślin. Już w ubiegłym tygodniu prezydent po spotkaniu z ekspertami uznał, że ustawa jest bublem prawnym, który wprowadza legislacyjny chaos.

- Wraz z moim wetem składam deklarację: jeżeli parlament przyjmie moje weto, to w trybie natychmiastowym skieruję do parlamentu, jako inicjatywę prezydencką ustawę o nasiennictwie, bez zapisów dotyczących GMO. Będzie to ustawa niekontrowersyjna, a pożyteczna i niewątpliwie oczekiwana - zadeklarował prezydent. Przeciwko ustawie były SLD i PiS.

Bronisław Komorowski skorzystał już drugi raz z prawa weta (w marcu zawetował ustawę o Akademii Lotniczej, bo jego zdaniem przepis mógł zaszkodzić szkloleniu żołnierzy). Szanse, że stanie się to jeszcze w tej kadencji Sejmu, są nikłe.

Za i przeciw GMO

Zapytaliśmy o to zwolennika i przeciwnika żywności modyfikowanej genetycznie

Czy GMO jest bezpieczne? Jakie są największe obawy przeciwników?

prof. Ewa Zimnoch-Guzowska*: - Jako naukowiec nie mogę powiedzieć, że całkowicie bezpieczne, ale według mnie tak. Przeciwnicy dysponują badaniami mówiącymi o szkodliwości. Ale są to jednostkowe przypadki. Są tysiące badań mówiących o pozytywnych walorach i braku szkodliwości GMO. Żywność konwencjonalna nie jest tak badana. Choć 3 proc. ludności jest uczulona na owoce kiwi, to i tak je jemy.

Dorota Metera*: Naukowcy mają różne zdania na temat GMO: od entuzjastycznie pozytywnych do zdecydowanie negatywnych. Żaden nie wydał opinii, że żywność GMO jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia.

Z naukowej ekspertyzy przygotowanej dla rządu Austrii wynika, że ryzyko toksykologiczne i alergologiczne GMO jest zbyt duże, by dopuścić do uprawy genetycznie modyfikowany rzepak. W kanadyjskich badaniach stwierdzono obecność toksyn Bt w krwi noworodków, można mieć więc obawy, że spożywanie żywności GMO przez matki może mieć wpływ na zdrowie dzieci.

W USA i Wielkiej Brytanii obserwuje się lawinowo rosnące alergie od końca lat 90., od kiedy wprowadzono niektóre produkty z genetycznie modyfikowaną soją i kukurydzą. Niemożliwe jest przewidzenie efektów wielopokoleniowych.

Rolnicy tradycyjni i ekologiczni czują się zagrożeni, bo ich uprawom może zagrażać zanieczyszczenie pyłkiem lub nasionami roślin modyfikowanych genetycznie, a siła polskiej żywności tkwi w tym, że wciąż jest zdrowa i naturalna. Rolnicy będą musieli na własny koszt przeprowadzać badania, by udowodnić, że ich produkty są wolne od GMO. Nie przygotowano żadnego mechanizmu prawnego, aby ci, którzy zanieczyszczą środowisko GMO mogliby być pociągnięci do odpowiedzialności.

Jakie są kontrargumenty zwolenników GMO?

DM: - Twierdzą, że nie ma badań potwierdzających szkodliwość GMO u ludzi, a żywność z GMO uratuje świat od głodu. Tymczasem głód jest zjawiskiem „politycznym", a prawie 20 lat upraw GMO nie zlikwidowało ani głodu, ani niedożywienia i ubóstwa na świecie. Kraje, w których występuje głód i niedożywienie produkują tanią soję GMO na paszę dla świń i kur dla krajów bogatych. Jeśli autorytety naukowe wypowiadają się, że „w przyszłości cała żywność będzie GMO", to oznaczałoby, że cała żywność będzie własnością kilku koncernów oferujących nasiona odmian GMO i pestycydy, a rolnicy w biednych krajach nie będą mogli używać nasion z własnych zbiorów. Czy biednych ludzi będzie stać na to, żeby kupić te nasiona od koncernów? Czy koncerny będą rozdawać żywność i nasiona za darmo? Wątpię.

Kto zarabia na GMO? Rolnicy? Producenci nasion? O jakie pieniądze chodzi?

EZ-G: - GMO jest korzystne dla rolników. Np. rośliny są odporne na pestycydy, plon jest większy. To samo z odpornością na szkodniki. Rolnik zaoszczędzi na ochronie roślin. Producenci nasion GMO mają korzyści głównie z opłat licencyjnych. Dlatego powstają takie firmy jak Monsanto, największa firma produkująca nasiona GMO.

DM: - Na GMO zarabia zaledwie kilka koncernów produkujących nasiona odmian GMO oraz dobrane do nich pestycydy. Nazw koncernów nie chcę wymieniać i niestety nie wiadomo jakie mają obroty. Mówi się jednak, że to są grube miliony, a nawet miliardy dolarów. Uprawiając rzepak odporny na herbicyd Roundup wprawdzie można całkowicie zwalczyć chwasty, ale trzeba zużywać coraz więcej herbicydów. Na ich sprzedaży zarabiają te same koncerny, które sprzedają nasiona.

Czy żywność z GMO jest tańsza? Dlaczego?

EZ-G: - Zacznijmy może od jogurtów. Wszystkie bakterie w nich zawarte są zmodyfikowane. I nie boimy się ich jeść. Jeśli chodzi o ceny najlepiej zobrazować to na przykładzie kiełbasy. Głównym składnikiem paszy jest soja. Obecnie używa się głównie zmodyfikowanej, bo jest tańsza. A w naszym klimacie soi nie można uprawiać. Ponadto soja jest wykorzystywana do wyrobów m. in. wędliniarskich. Tak więc wyroby wędliniarskie zawierają soję GM. Gdyby karmić zwierzęta soją niemodyfikowaną, która jest istotnie droższa bo jest jej mało, ceny mięsa i wędlin będą zdecydowanie wyższe.

DM: - Wpływ ceny paszy GMO na cenę kurczaków jest niewielki, bo na ich cenę składa się cały system produkcji, m.in.: wielopiętrowe kurniki lub wolny wybieg, logistyka i transport na wielkie odległości lub rynek lokalny.

Poza tym nikt w Polsce nie chce kupować taniej i byle jakiej żywności. Polacy cenią sobie dobre jedzenie, a polska żywność za granicą ma dobrą markę. Niestety konsument często niewiele wie o procesie produkcji. Czy świadomie kupilibyśmy taniego kurczaka, który rósł dwa razy szybciej niż w warunkach tradycyjnych hodowli, bo był żywiony soją modyfikowaną genetycznie? Gdyby wzorem wielu krajów europejskich wprowadzić pełne oznakowanie żywności niejeden konsument zawahałby się przez kupnem gęsi tuczonej przez rurę lub jaj od kury żyjącej na ruszcie i powierzchni wielkości kartki A4.

Jaka jest skala upraw GMO na świecie?

EZ-G: - Głównie uprawia się tylko określone gatunki: soję, kukurydzę, bawełnę, rzepak. Ich odmiany GM zajmują łącznie w świecie 130-140 milionów hektarów. Globalnie w uprawie 77 proc. soi jest GM, ok. 50 proc. bawełny, 26 proc. kukurydzy i 21 proc. rzepaków.

DM: - Według danych Parlamentu Europejskiego z 2009 r. 14 milionów rolników uprawiało rośliny GMO na powierzchni 134 mln ha, z czego 64 mln w USA, ponad 21 mln ha w Argentynie i Brazylii i 8 mln ha w Kanadzie i Indiach. W Europie w 2009 r. uprawiano 94,8 tys. ha kukurydzy MON810 w w Hiszpanii, Czechach, Portugalii, Rumunii i Słowacji, a w trzech krajach uprawiane są genetycznie modyfikowane ziemniaki (Szwecja, Niemcy, Czechy). To znikomy obszar w stosunku do całkowitej powierzchni użytków rolnych, zmniejszył się w ostatnich latach wskutek zakazu uprawy kukurydzy MON810 we Francji i Niemczech.

A jak jest w Polsce?

EZ-G: - Nasze przepisy są dość restrykcyjne. Minister Środowiska musi zgodzić się na polowe doświadczenia badawcze z GMO. Nowy projekt „prawo o GMO” znajdujący się w Sejmie jest bardzo restrykcyjny, nie jestem pewna czy nie jest sprzeczny z prawem UE. Obecnie polskie prawo nie zabrania uprawy GMO na użytek własny. Rolnik może kupić zmodyfikowane nasiona kukurydzy np. w Czechach i obsiać nimi swoje pole. Ale plonów jako materiału siewnego nie może sprzedać, bo jest zakaz obrotu nasionami GM. Może natomiast sprzedać ziarno na paszę, ale wtedy powinno to być zgłoszone, bo produkty GM są w Polsce znakowane.

DM: - Ministerstwo Środowiska w 2010 r. poinformowało, że nie ma informacji o uprawach GMO w Polsce. Naukowcy i aktywiści biotechnologii twierdzą, że „w Polsce od wielu lat są uprawy roślin modyfikowanych genetycznie". Czy to uprawy nielegalne? Podobne informacje można znaleźć w raporcie NIK. Jeśli tak jest, to odpowiednie instytucje powinny próbować stwierdzić kto i gdzie uprawia odmiany GMO, a rolnicy tradycyjni i ekologiczni powinni zostać o tym poinformowani. Według danych amerykańskich w Polsce uprawia się 3000 ha roślin GMO, nie wiadomo czy to prawda. Miałoby to duży wpływ na uprawy tradycyjne - możliwość zanieczyszczenia tradycyjnych odmian pyłkiem odmian GMO.

Jak w UE regulowana jest kwestia prawna GMO? Co wolno a czego nie?

EZ-G: - W UE dopuszczono do uprawy kukurydzę zmodyfikowaną MON810 (odporną na owady). I jedną odmianę ziemniaków, które wytwarzają zmienioną skrobię tzw. bezamylozową, która jest wykorzystywana w przemyśle papierniczym i nie jest wykorzystywana spożywczo. W unijnym rejestrze odmian GM dopuszczonych do uprawy są tylko te pojedyncze odmiany.

DM: - W UE zamierzone uwalnianie GMO do środowiska reguluje dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/18/WE. Mówi ona o konieczności oceny ryzyka dla środowiska naturalnego, monitorowaniu i kontrolowaniu upraw, ale u nas ten system nie działa. Zawetowana przez prezydenta ustawa o nasiennictwie też tego nie regulowała. Potrzebna jest nowa ustawa o GMO, która wdroży prawo europejskie.

Co oznacza wczorajsze weto prezydenta?

EZ-G: - Nowa ustawa nie weszła w życie. Obowiązuje poprzednia, niezgodna z prawem unijnym. Chodzi o przepisy zabraniające rejestracji odmian GM w Polsce oraz obrotu materiałem siewnym odmian GM. Już przegraliśmy w 2009 roku jeden proces przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu. Za każdy dzień funkcjonowania prawa niezgodnego z prawem UE grożą nam kary sięgające wielu tysięcy euro.

DM: - Weto prezydenta jest wyrazem praworządności i oznacza brak zgody dla wprowadzania przez Sejm do rządowych projektów ustaw „bocznymi drzwiami” kontrowersyjnych zapisów bez konsultacji społecznych. Niestety stan prawny na dziś oznacza, że uprawa roślin GMO w Polsce jest nadal niedostatecznie uregulowana i nie jest zgodna z przepisami UE.

Co będzie dalej z GMO w Polsce?

EZ-G: - Potrzeba nowej ustawy o GMO, zgodnej z przepisami UE, regulującej sytuację pozwalającą na koegzystencję upraw GM i upraw konwencjonalnych, wprowadzenia rejestru upraw GM przez rolników. Potrzeba też rozwiązać sprawę uprawy GMO na własny użytek. Można w zgodzie z prawem unijnym unikać upraw GM w Polsce i takie prawo możemy skonstruować. Ale nie unikniemy obrotu produktami GM, które mamy już dość powszechnie w handlu. Do technologii GM powinniśmy się przygotować przede wszystkim poprzez edukację. Od postępu nie uciekniemy.

DM: - Jak zapowiedział prezydent, po wyborach nowy rząd i parlament wznowią pracę nad projektem ustawy o GMO, leżącym od trzech lat w „zamrażarce". Mamy nadzieję, że nasz kraj wdroży dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady Europy, obywatele będą mogli zapoznać się z oceną ryzyka upraw GMO dla środowiska, a ich interesy będą chronione systemem monitoringu i kontroli upraw GMO. Mam nadzieję, że dołączymy do większości krajów Unii, w których rośliny GMO nie są uprawiane.

* Ewa Zimnoch-Guzowska, zwolenniczka GMO, przewodnicząca Komitetu Fizjologii, Genetyki i Hodowli Roślin PAN, jedna z ośmiorga ekspertów, z którymi w ubiegłym tygodniu prezydent konsultował ustawę nasienną.

* Dorota Metera, przeciwnik GMO, członek Zarządu IFOAM-EU Group (Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego, Grupy UE), prezes BIOEKSPERT sp. z o.o. - jednostki certyfikującej w rolnictwie ekologicznym.



Źródło: Dziennik Metro
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy