http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Oddam posadę za urlopowy błogostan

Michał Stangret
2011-08-25, ostatnia aktualizacja 2011-08-25 18:45

W tym roku pierwszy dzień w biurze po wakacjach może być dla nas bardziej stresujący niż zwykle

Grana przez Audrey Hepburn księżniczka Anna marzy o chwili wytchnienia od oficjalnych ceremonii i sztabu ludzi, którzy mówią jej, co ma robić. Spędza krótkie, ale niezapomniane
Fot. AFP Photo12
Grana przez Audrey Hepburn księżniczka Anna marzy o chwili wytchnienia od...
ZOBACZ TAKŻE
Wszystko przez kapryśną pogodę i bombardujące nas informacje o drugim uderzeniu kryzysu. Radzimy jak stawić czoła depresji pourlopowej!

To portrety osób, o których mówili nam terapeuci z poradni psychologicznych.

Przypadek 1. Trenerka z firmy szkoleniowej z mężem i dwójką dzieci niedawno wróciła z tygodniowego pobytu w Chorwacji

W poniedziałek miała iść do pracy (jest trenerem w firmie szkoleniowej). Choć znała poniedziałkowy grafik (miała mieć ciąg szkoleń od rana do 16. jak zwykle), to nie potrafiła nie myśleć o czekającym mnie rano zderzeniu z rzeczywistością: pełnej skrzynce mailowej, nowych zadaniach od szefa. Wieczorem stała się drażliwa, nakrzyczała na dzieci, aż się popłakały i pokłóciła się z mężem. Potem nie mogła zasnąć. Przewracając się z boku zdecydowała, że zamiast do pracy pójdzie do lekarza po L4. Wydębiła tygodniowe zwolnienie, kłamiąc, że wieczorem miała temperaturę, ale ponieważ rzeczywiście miałam katar i miała zaczerwienione gardło lekarz uwierzył w jej anginę. W poniedziałek, wtorek odczuła ulgę - mąż poszedł do pracy, dzieci wysłała do teściów. Ale później myśli o kolejnym poniedziałku wróciły.

Przypadek 2. Doradca finansowy, wybrał się na dziesięciodniowy urlop na polskie wybrzeże z byłą żoną i dwuletnim synkiem

Lubi pracę i czuje się w niej dowartościowany. Ale w połowie urlopu stracił humor, odliczał dni do końca. Ex-małżonka tłumaczyła, by dał spokój i żył chwilą. Nie pomogło. Naszły go czarne myśli, że w tym roku ma tylko pięć dni urlopu w tym roku, że w biurze jest fatalna atmosfera.

Ostatniego dnia wziął się w garść, wyprasował koszulę, wybrał krawat. Tłumaczył sobie, że przecież pierwszego dnia szef nie będzie od niego zbyt dużo wymagać. Jednak zaraz po wejściu do biura usłyszał od niego, że zespół czeka teraz ogrom pracy, bo mają nowego dużego klienta. Nie poczuł się zmotywowany. Snuł się po firmie, rozmawiał z kolegami o wrażeniach z urlopu. Od powrotu minęły już prawie dwa tygodnie, a on się nie pozbierał, pojawiają się myśli: "jestem wyrobnikiem", "wykorzystują mnie w pracy", "może to rzucić?". Ale gdy zaczyna myśleć, że nie ma pomysłu na siebie załapuje jeszcze większego doła.

Deszczyk pada, giełda spada

Jak dużo z nas boryka się podobnymi problemami?

- Dokładnie nie wiadomo, nie ma badań - mówi Anna Bersz, przewodnicząca Sekcji Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Rzadko przychodzimy do gabinetów psychologów z takimi problemami, bo po kilku trzech dniach - paru tygodniach - pourlopowa chandra mija.

Ale z sondy internetowej Wirtualnej Polski wśród 6 tys. internautów wynika, że tylko 13 proc. ankietowanym urlop pozwolił nabrać sił i dodał zapału do pracy. 49 proc. stwierdziło, że przez kilka dni po wakacjach nie potrafiło się odnaleźć w robocie.

- W tym roku pierwszy dzień w pracy może być dla nas bardziej stresujący niż zwykle - mówi Monika Dreger psychoterapeutka z Warszawskiej Grupy Psychologicznej. Powód? Wyjątkowo kiepska pogoda. Nie nasyciliśmy się słońcem jak zwykle. Swoje robią też informacje o zbliżającym się drugim uderzeniu kryzysu. - Utwierdzają nas w przekonaniu, że po powrocie do pracy trzeba będzie się spiąć, by w razie zwolnień zachować posadę - mówi Dreger.

Pięć złotych rad jak mądrze wrócić po urlopie do pracy

Za pomoc w ich przygotowaniu dziękujemy Grzegorzowi Zielińskiegomu z Ośrodka Psychoterapeutyczno-Szkoleniowego "Poza Centrum", Monicą Dreger psychoterapeutcą z Warszawskiej Grupy Psychologicznej i Annie Bersz, przewodniczącej Sekcji Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

1. Rusz z kopyta w poniedziałek. Niektórzy rezerwują sobie urlop do połowy tygodnia, by gorycz pierwszych dni w pracy szybko osłodził im weekend. Nie róbcie sobie takich „rozbiegówek”. To oszukiwanie samego siebie. Do pracy idźcie w poniedziałek i od razu ruszcie z kopyta. Okażcie szefowi swój zapał do pracy, zapytajcie co możecie szybko zrobić, mówiąc nawet, że zatęskniliście za firmą. Im szybciej nawet na siłę wejdziecie w wir pracy zamiast snuć się po biurze, tym łatwiej będzie wam w kolejnych dniach.

2. Zamiast sprawdzać e-maile, pokręć się po firmie. Wielu po powrocie z urlopu zabiera się za czytanie zaległej poczty. To nie jest najważniejsze. Wyselekcjonujcie tylko najważniejsze maile, reszta może poczekać. W pierwszych dniach po urlopie nie można zniknąć przed monitorem. Potrzebne są żywe kontakty z kolegami z pracy, opowiadaj im o urlopie, pokaż zdjęcia z wakacji, pośmiejcie się trochę. Niech wiedzą, że miałeś fajny urlop, ale zobaczą też, że jesteś szczęśliwy z powrotu do pracy. Gdy szef dostrzeże, że twoje zadowolenie ma dobry wpływ na zespół, dojdzie do wniosku, że warto dawać ci więcej powodów do zadowolenia. A to może mieć znaczenie przy ewentualnych decyzjach o podwyżkach.

3. Nie przedłużaj urlopu. Dzwonienie w końcówce urlopu do szefa z prośbą o możliwość przedłużenia urlopu o kilka dni, albo ucieczka przed powrotem na chorobowe, jest niedopuszczalna. Te kilka dni urlopu nie zlikwidują stresu powrotu do pracy, tylko go odsuną w czasie. Powrót może być trudniejszy. Przez pomysł by odpocząć dłużej możesz narazić się nie tylko szefowi., ale także pokrzyżować plany urlopowe kolegom.

4. Daj sobie na wstrzymanie w pierwszych dniach po urlopie. To normalne, że w końcówce wakacji przychodzą egzystencjalne myśli o sensie życia, pracy, czy zamiarów kontynuowania kariery w firmie. W czasie wolnych dni każdy poczuwa mniejszy lub większy zew wolności, ale może ona strzelić do głowy. Nie warto bezkrytycznie ulegać pomysłom o przeprowadzeniu dramatycznych zmian w twoim życiu. Nawet jeżeli zdecydowałeś rzucić robotę, to nie rób tego od razu po powrocie. Daj sobie kilka tygodni na przemyślenie. Jeżeli stres pourlopowy po dwóch tygodniach nie przechodzi, faktycznie możesz być wypalony zawodowo i czas pomyśleć o zmianie.

5. Na biurku koniecznie postaw świeże zdjęcie z wakacji. Uśmiechnięte buźki twojej rodziny, fotografia ze przyjaciółmi, wakacyjny talizman z Chorwacji lub Łeby, będą przypominać, że można być szczęśliwym i są chwile dla których warto tyrać w korporacji. Pamiętasz jak podczas urlopu byłeś miły dla innych? Pamiętasz jak potrafiliście rozmawiać o zachodach słońca i cieszyć się, że dziś nie pada? Wakacyjny wspomnienie przypomni, że nie trzeba rozmawiać z kolegami z pracy tylko o drożejących kredytach we frankach.



Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów