http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Partie się procesują zamiast debatować

Anita Karwowska, pap
2011-09-07, ostatnia aktualizacja 2011-09-07 18:44

PSL w trybie wyborczym pozywa do sądu Jarosława Kaczyńskiego. Ludowcy wściekli się na szefa PiS za jego słowa o tym, że głosowali za legalizacją miękkich narkotyków

Waldemar Pawlak, szef Polskiego Stronnictwa Ludowego miał dość oskarżeń polityków PiS
Fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta
Waldemar Pawlak, szef Polskiego Stronnictwa Ludowego miał dość oskarżeń...
Poszło o wypowiedź Kaczyńskiego z 28 sierpnia, w której prezes PiS stwierdził, że posłowie PSL głosowali za dostępnością miękkich narkotyków. - To wierutne kłamstwo - napisał w oświadczeniu opublikowanym wczoraj na oficjalnej stronie partii pełnomocnik ludowców Józef Szczepańczyk. PSL domaga się, by Kaczyński przestał rozpowszechniać taką informację, swoje słowa sprostował w TVPInfo i TVN24 oraz wpłacił 10 tys. zł na cele charytatywne.

Spór dotyczy kwietniowego głosowania nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która pozwala prokuraturze odstąpić od ścigania osoby, która posiadała przy sobie niewielką ilość narkotyków. Zmiany poparło 16 posłów PSL (klub liczy 31 osób). Według ludowców taka zmiana nie wprowadza dostępności do miękkich narkotyków, jak twierdzi Kaczyński (PiS było przeciw poprawce).

Pozew PSL to kolejna odsłona konfliktu tej partii z PiS, sprowokowanego słowami Adama Hofmana, rzecznika partii Kaczyńskiego. - Z PSL to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy - zdziczeli, zbaranieli: tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np. za związkami partnerskimi; chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło - stwierdził ponad tydzień temu Hofman. Prezes Kaczyński tłumaczył później, że nie chodziło o mieszkańców wsi, bo działacze PSL to nie są prawdziwi chłopi. Wtedy PSL na obelgę nie zareagowało, teraz idzie do sądu.

- Nie boimy się kolejnych procesów. Jesteśmy rozbawieni, że partie rządzące chcą prowadzić na salach sądowych dyskurs polityczny i te debaty, o które tak głośno się upominają - ripostował wczoraj Joachim Brudziński z PiS.

W tej kampanii sądowe batalie zapoczątkowała PO, która zarzuciła PiS kłamstwa w sprawie jej akcji "Polska w budowie" podsumowującej rządy Donalda Tuska. Wygrała proces - sąd nakazał PiS-owi przeprosić Platformę. - Polska nie jest państwem prawa - stwierdził po wyroku Kaczyński.

Podczas kampanii prezydenckiej w 2010 r. na salę sądową przeniósł się ostry spór o reformę służby zdrowia. Bronisław Komorowski pozwał szefa PiS za to, że Kaczyński zarzucił mu poparcie dla prywatyzacji szpitali. Kandydat PO wygrał proces.



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos