http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dlaczego moje dziecko jest takie smutne?

Alicja Bobrowicz
2011-10-02, ostatnia aktualizacja 2011-10-02 20:42

Niektórzy z rodziców, którzy we wrześniu posłali sześciolatki do pierwszej klasy, zastanawiają się, czy to normalne, że po miesiącu dziecko co rano płacze, że nie lubi szkoły i skarży się na ból brzucha. Specjaliści: nikt nie próbuje ocenić skutków reformy

Katowice. Uroczyste pasowanie na uczniów sześcio- i siedmiolatków z tyskich szkół podstawowych
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Katowice. Uroczyste pasowanie na uczniów sześcio- i siedmiolatków z tyskich...
Tata, nasz czytelnik, Warszawa: - Co rano ta sama scena. Od miesiąca. Zaprowadzam małą do szkoły, a tam na korytarzu kilkoro płaczących sześciolatków. Niektóre wczepione w nauczycielkę, inne pochlipują obok. Do tego zdenerwowane matki i ojcowie. Moja córka w szkole nie płacze, ale w domu jest przybita. Nie chce sama spać, mówi, że się stresuje szkołą. W sobotę na placu zabaw dostałem od jakiejś kobiety ulotkę reklamującą dziecięcą szkółkę tenisową. Córka się rozpłakała, bo myślała, że chcę ją zapisać na dodatkowe zajęcia w szkole.

Mama, Gdańsk (z raportu akcji "Ratuj Maluchy"): - Mój syn codziennie przed szkołą mówi, że boli go brzuch, płacze, żebym nie zaprowadzała go do świetlicy.

Tata, nasz czytelnik, Warszawa: - Córka radzi sobie w szkole, ale domu jest smutna. Powiedziała mi, że jej przykro, bo nie może porozmawiać z panią. Dlaczego? Bo pani powiedziała, że w klasie zadaje się pytania tylko na temat lekcji. Chciałem córkę gdzieś zabrać na weekend, oderwać od szkoły. Posiedźmy w domu - oznajmiła.

Co o tym sądzić?

Urszula Sajewicz-Radtke, psycholog rozwojowy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie:
Problem jest poważny, nie znamy skali. - Teoretycznie sześciolatek nie powinien codziennie płakać, w tym wieku jest już w stanie pewne emocje kontrolować. Ale każdy przypadek jest inny. To emocje rodziców mogą "nakręcać" dzieci. Ale mogą też zawodzić metody wychowawcze nauczyciela. Rodzice powinni zainterweniować: sprawdzić np., po jakim czasie dziecko się wycisza, porozmawiać z nauczycielem, może zmienić sposób odprowadzania do szkoły.

Problem jest poważniejszy. Nie wiemy, jak dużo dzieci ma podobne problemy. Dostajemy kolejne sygnały, że dzieje się coś niepokojącego (np. w niektórych szkołach w Pomorskiem dzieci są oceniane, choć w pierwszej klasie absolutnie nie powinno się tego robić), nikt nie diagnozuje problemu.

Brak poważnych badań i analiz sprawia, że raczej przeprowadzamy eksperyment, a nie reformę.

Karolina Elbanowska, liderka akcji "Ratuj Maluchy"
Rozwiązanie problemu znajdziecie w relacjach rodziców. - O tym, jak mocno źle przygotowana reforma uderza w dzieci, można się przekonać, kiedy się poczyta relacje rodziców sześciolatków z całego kraju (ok. 200 takich listów można znaleźć w raporcie na stronie Ratujmaluchy.pl). Problemem są zatłoczone, nieprzyjazne dzieciom, dwuzmianowe szkoły, nowy program nauczania, nawet bardziej wymagający niż przedtem. Jeśli kolejny Sejm nie zatrzyma reformy, co zaproponowaliśmy w obywatelskim projekcie ustawy, do szkół trafi obowiązkowo cały rocznik sześciolatków i te problemy jeszcze się nasilą.

Andrzej Pery, edukator i koordynator projektu Społeczny Monitor Edukacji, zwolennik reformy i posłania sześciolatków do szkół
To problem do naprawienia, ale potrzeba więcej pieniędzy na szkolenie nauczycieli. - Na początku września widziałem w telewizji materiał z początku roku szkolnego. Reporterka porozmawiała z ok. dwusetką sześciolatków. Żadne nie chciało wrócić do przedszkola. Nie wątpię, że część dzieci nie radzi sobie lub nie ma odpowiednich warunków. Ale to jest do naprawienia, jeśli tylko zdiagnozuje się sytuację i stworzy listę problemów. Uważam np., że nie dosyć postawiono na przygotowanie do zmian nauczycieli. Stąd może dzisiejsze problemy. Na to powinny iść dodatkowe pieniądze, np. unijne.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Jak miałem 6 lat kelderek 03.10.11, 10:28

    to normalnie chodziłem do zerówki, nie wiem co to za halo teraz. Może nauczyciele jacyś do dooopy?»

  • Dlaczego moje dziecko jest takie smutne? kozalesz 03.10.11, 13:27

    Szkoła, do której chodzi moja sześciolatka wprawdzie nie jest przygotowana na sześciolatków tak jak zachwalano w telewizji, ale nie mam większych zastrzeżeń. Porównując obecne warunki w »