http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Za to dziękujemy, a tego nam brakowało

Mariusz Jałoszewski, akar, ab, eb
2011-10-04, ostatnia aktualizacja 2011-10-04 20:32

Na kilka dni przed wyborami przypominamy, co rządowi się udało, a co mogło pójść lepiej.

Donald Tusk
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Donald Tusk
ZOBACZ TAKŻE
W życiu zapominamy o złych rzeczach, a o dobrych chcemy pamiętać. W polityce jest inaczej. Łatwo zapominamy o tym, co politycy zrobili dobrze, pamiętamy tylko ich przewinienia.

Nasza ocena jest subiektywna. Ale to nasza ocena. Nawet jeśli się z nami nie zgadzacie, mamy nadzieję, że pomożemy Wam podjąć decyzję w wyborczą niedzielę. Zestawienie podzieliliśmy na trzy kategorie: sukcesy, kwestie dyskusyjne i porażki.

Plusy

Drogi, lotniska, stadiony, "orliki". To ewidentny sukces. Tysiące kilometrów autostrad i dróg ekspresowych są właśnie w budowie. To zasługa krytykowanego ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Sukcesem jest rozbudowa lotnisk w dużych miastach, remonty dróg lokalnych "schetynówek" (od nazwiska ówczesnego szefa MSWiA). Nowe hale sportowe, stadiony i "orliki".

Koniec z kamaszami. Młodzi mężczyźni muszą docenić zniesienie poboru do wojska oraz amnestię dla unikających "kamaszy". Mało kto o tym pamięta, podobnie wycofanie naszych wojsk z Iraku.

Prawo, sprawiedliwość. Swoją pracę świetnie wykonał minister Zbigniew Ćwiąkalski. Z telewizji zniknęły konferencje pt. "kogo dziś zatrzymaliśmy", CBA nie jest już zbrojnym ramieniem rządu. Drobni przestępcy mogą odsiadywać wyroki w domu z elektroniczną obrożą na nodze, można kierować więźniów do prac społecznych.

Światowy kryzys nas ominął. Ekipa Tuska musiała działać w nadzwyczajnych sytuacjach. Polska jako jedyna w Europie miała wzrost gospodarczy. To zasługa ministra Jacka Rostowskiego, który sprawił, że Polacy i inwestorzy nie wpadli w panikę. Rząd mimo kryzysu pomógł poszkodowanym w trąbach powietrznych i powodziach. Tusk poradził sobie również z innym kryzysem - stadionowym chuligaństwem.

Skuteczna ochrona środowiska. Obrona Doliny Rospudy, wprowadzenie obszarów chronionych Natura 2000, uchwalenie ustawy śmieciowej (nareszcie).

Emerytury pomostowe. Przed kryzysem rząd zdążył jeszcze zlikwidować niesprawiedliwe.

Kwoty dla kobiet na listach wyborczych.

Uchwalenie cyfryzacji telewizji.

E -Polska: coraz więcej urzędowych dokumentów w sieci. Megapopularność e-sądu zaskoczyła organizatorów.

Więcej zarabiają młodzi lekarze. Skończyła się zapaść polskiej transplantologii dzięki doinwestowaniu jej, wprowadzeniu do szpitali koordynatorów przeszczepiania i pracy nad odbudową zaufania Polaków do tej idei.

Abolicja podatkowa dla powracających z emigracji.

Więcej na kulturę. Przed ministrem Bogdanem Zdrojewskim nikt nie wspominał, ile państwo łoży na kulturę. Za jego kadencji wydatki na kulturę zwiększyły się do prawie 0,9 proc. budżetu państwa. Przez dziesięć przybędzie około 90 (współfinansowanych z UE) nowych lub zmodernizowanych placówek kulturalnych.

Stabilna polityka. To rząd przewidywalny, który unikał szczucia jednych na drugich, negocjował ze społeczeństwem. Nie przynosił wstydu za granicą.

Plusy i minusy

Narodowe Siły Rezerwowe. Nie zgłosiło się do nich tylu ochotników, co planowano (ale to wina kryzysu, NSR miało płacić ochotnikom, ale potem się z tego wycofano).

Tempo budowy dróg i ich ilość. Obiecywano, że na Euro 2012 będą gotowe wszystkie ważne ekspresówki i autostrady. Będzie tylko część (kryzys, zabrakło pieniędzy, nawalili Chińczycy).

Remonty i budowy dworców - na początek 70, w tym gigantyczny dworzec w Łodzi (szkoda, że tak wolno). PKP kupiło też szybkie pociągi Pendolino. Trwają przymiarki do budowy linii polskiego TGV.

Upadłość konsumencka i pozwy zbiorowe. Przepisy są tak rygorystyczne, że w Polsce trudno zbankrutować czy złożyć wspomniany pozew.

Sklepy z dopalaczami. To dobrze, że je zlikwidowano. Ale dyskusyjna jest metoda, bo zdaniem prawników właściciele sklepów z dopalaczami mają spore szansę na odszkodowania.

Podwyższenie VAT na książki i ubrania dla dzieci (podatki miały nie rosnąć, ale wymagała od nas tego Bruksela). Politycy szybko zapomnieli też o wprowadzeniu euro.

Rządowy rajd na OFE, w których odkładamy pieniądze na emerytury (są zwolennicy i przeciwnicy takiego postępowania rządu)

E -Polska: Załatwianie sprawy za pośrednictwem maila wciąż graniczy z cudem.

Komercjalizacja szpitali (przekształcanie ich w spółki) budzi najwięcej kontrowersji. Pomysł ryzykowny, bo szpitale bez większych nakładów finansowych, działając na nowych zasadach mogą zacząć upadać.

Ustawa żłobkowa. "Żłobki są moją obsesją" - wyznał kiedyś premier i obiecał, że ułatwi do nich dostęp. Wyzwanie ogromne, bo w Polsce zaledwie 2 proc. dzieci korzysta z takiej formy opieki. Ale ustawa, która zachęca do tworzenia żłobków i legalnego zatrudniania niań, weszła w życie dopiero w tym roku. Odpowiedzialność (w tym finansowa) za tworzenie miejsc w żłobkach zostawił na gminach. A tym brakuje pieniędzy. Na razie zamiast żłobkowej rewolucji mamy podwyżki opłat sięgające nawet 160 proc.

Sześciolatki do szkół, pięciolatki do zerówki. Sztandarowa reforma PO. Pomysł dobry. Realizacja i rozeznanie sytuacji w szkołach (mimo licznych sygnałów ze wszystkich stron) - tragiczna. Ostatnia wolta premiera i minister Katarzyny Hall przesuwające wprowadzenie reformy o rok to kompromitacja.

Opłaty za przedszkola. Godzinowy system płacenia miał ułatwić rodzicom życie i być sprawiedliwy: zamiast opłaty ryczałtowej - pięć godzin darmowej opieki, każda dodatkowa godzina płatna. Nikt nie przewidział drakońskich podwyżek. Kiedy we wrześniu wybuchła burza i premier tupnął nogą, niektóre miasta, np. Warszawa i Kraków - z podwyżek się wycofały.

Reforma szkół wyższych. Publiczne pieniądze na badania nie są już rozdawane przez urzędników, tylko przez naukowców i to w otwartych konkursach. Krytycy ostrzegają, że "ubiznesowienie" nauki nie jest dobre.

Student nie zapłaci już za poprawkę czy warunek, podpisze z uczelnią umowę, łatwiej dostanie stypendium socjalne (zwiększono pulę pieniędzy dla najbiedniejszych). Z kolei naukowiec będzie pracował na maksymalnie dwóch etatach (drugi za zgodą rektora). Emocje budzi wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek (tylko 10 proc. najlepszych nie będzie płacić).

Afera hazardowa. Skompromitowała polityków PO, ale osoby zamieszane w tzw. aferę hazardową w większości zostały odsunięte od władzy.

Minusy

Bałagan w wojsku. Nie udało się zapanować nad łamaniem procedur i bylejakością w wojsku. Efekt to dwie tragedie: wojskowej CAS-y w Mirosławcu i prezydenckiego samolotu w Smoleńsku.

Klęska kolei. Na PKP ekipa Tuska i Grabarczyk się wykoleiła. Nie udało się poprawić komfortu podróży. Remonty ciągną się latami, a czas podróży pociągiem jest coraz dłuższy, w przeciwieństwie do cen.

Prawnik nie na każdą kieszeń. Nie udało się wprowadzić bezpłatnej pomocy prawnej (kryzys) i otworzyć zawodów prawniczych.

Puszcza zagrożona. Nie udało się powiększyć parku narodowego w Puszczy Białowieskiej, tak by chronić ostatni taki las w Europie.

Emigranci nie wracają. Nie ściągnięto z powrotem Polaków pracujących za granicą.

In vitro. Nie uchwalono bezpłatnego in vitro.

TVP wciąż polityczna, choć miało być inaczej. A politycy, jak to politycy, nawet nie potrafią załatwić tak prostej sprawy jak dłuższe dobranocki, nieskracane po uważaniu i zaczynające się o czasie.

E -Polska: Dostęp do internetu, zwłaszcza szybkiego nadal jest dobrem luksusowym. Na nowy dowód osobisty z czipem poczekamy jeszcze kilka lat. O głosowaniu przez internet nikt nie wspomina.

Nie poprawił się dostęp do specjalistów, nie pojawiły się dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne.

Brak pracy dla młodych. Nikt nie zajął się problem bezrobocia wśród młodych (385 tys. osób do 25. roku życia nie ma pracy ) i fatalnymi warunkami ich zatrudniania (prawie 60 proc. umów o pierwszą pracę podpisywanych w Polsce to umowy śmieciowe).

Polityka mieszkaniowa. Program "Rodzina na swoim" istnieje w szczątkowej formie, a projekt budowy tanich mieszkań na wynajem to mglista deklaracja.

Czytelnictwo w odwrocie. Minister nie wynegocjował ustawy, która dawałaby przedsiębiorcom możliwość odprowadzania 1 proc. od podatku CIT na kulturę. Do tej pory nie poznaliśmy programu podniesienia poziomu czytelnictwa w Polsce.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Za to dziękujemy, a tego nam brakowało majek-1348 05.10.11, 18:53

    Prawdą jest że Polska to bardzo zasobny kraj, że od zarania żadna władza myśląca "na opak" niebyła w stanie go całkowicie unicestwić, ale wszystko przed nami. majek»