http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zawartość pracy w urzędzie pracy

Jacek Krajl
2011-10-11, ostatnia aktualizacja 2011-10-11 15:43

Co urząd pracy ma dla młodych po studiach? - Ciekawy staż albo kurs, szkoda tylko, że nie można z tego wyżyć - mówią bezrobotni. Młodzi wybrzydzają - odpowiadają urzędnicy


Fot. Jacek Łagowski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Czwartkowe popołudnie, przed urzędem pracy na Ciołka stoi kilka osób. Nie kryją rozczarowania kolejną wizytą w pośredniaku. - Raz dostałem ofertę pod Warszawą, zero dojazdu pociągiem i autobusem, a praca od piątej rano. Powiedziałem, że nie mam samochodu, to mi podziękowali. Będę szukał przez internet jakiejś pracy biurowej, bo w urzędzie zaoferowano mi staż za 915 zł brutto miesięcznie - żali się 24-letni Marcin. Szuka czegoś od 1500 zł na rękę. Skończył szkołę średnią, na studia go nie stać, ale nie chce tracić zdrowia na budowie.

W środku tłumów nie ma. Najwięcej osób po czterdziestce, pomagają sobie w wypełnianiu papierków. Na schodach spotykam 26-letnią Agnieszkę, absolwentkę pedagogiki wczesnoszkolnej. - Prawie każda rozmowa o pracę z ofert z urzędu kończyła się na tym, że proponowano mi tysiąc złotych. Nie liczyło się, że skończyłam studia, po prostu chcieli kogoś, kto popracuje prawie za darmo jako pomoc nauczyciela albo opiekunka w żłobku - mówi. Teraz zagląda tu coraz rzadziej: - Urzędnicy powiedzieli, że wybrzydzam, więc wolę w tym czasie szlifować angielski - kwituje.

Chwilę później słyszę w informacji, że ofert przybyło i po wakacjach wybór jest większy. - A dla młodych po studiach? - pytam. Zmieszanej urzędniczce pomaga koleżanka: - Oczywiście, że są, ale młodzi liczą na cuda i przebierają w ofertach. My im pracy nie znajdziemy, ale chcemy pomóc w samodzielnym szukaniu - odpowiada.

Nie znasz chińskiego, to do KFC

W poszukiwaniu ofert dla młodych sprawdzam tablicę na piętrze. Najwięcej miejsca zajmuje ogłoszenie z sieci fast foodów. Żeby sprzedawać frytki, trzeba mieć ukończone 18 lat, być energicznym i wierzyć w swoje umiejętności. Jest też coś dla księgowego - wymagane wykształcenie średnie ekonomiczne, prawo jazdy kat. B, angielski. Zarobki 1500 zł brutto. I propozycja dla grafika z rocznym doświadczeniem, wykształceniem wyższym kierunkowym i językiem angielskim. Dostanie tyle samo co księgowy.

Do tablicy podchodzi młody chłopak, studiował filozofię, ale poległ na sesji. - Wpadam tu od czterech miesięcy. Nie widzę nic dla siebie. Albo KFC, albo staż za 900 zł, albo wysokie stanowisko - mówi. Rzeczywiście - oferta dla specjalisty ds. informacji elektronicznych wymaga wyższego wykształcenia i znajomości języka chińskiego. Z kolei koordynator projektu musi mieć wykształcenie wyższe ekonomiczne, pięć lat na podobnym stanowisku i biegle znać kilka języków, w tym angielski. Tu jednak można dostać od 4500 zł w górę.

Potrzeba samodzielnych pracowników

Na pytanie o lukę między ofertami pracy z niskimi i bardzo wyspecjalizowanymi wymaganiami Katarzyna Żach z działu marketingu UP przy Ciołka odpowiada ogólnikiem: - Firmy szukają osób zdolnych do samodzielnej pracy, z doświadczeniem, których nie trzeba przyuczać do obowiązków - słyszę.

Nie udaje mi się też ustalić, czy urząd selekcjonuje napływające ogłoszenia. Dowiaduję się tylko, że w UP firmy nie płacą za umieszczanie ofert. Stąd pewnie rozstrzał wśród ogłoszeń w gablocie.

Urzędniczka pociesza jednak: - Bezrobotni, którzy chcą zakładać firmy, mogą ubiegać się u nas o jednorazowe dofinansowanie z Funduszu Pracy i Europejskiego Funduszu Społecznego. Niektórym się udaje. W ubiegłym roku podpisano takie umowy z 332 bezrobotnymi na 50 tys. zarejestrowanych.

Kursy na ukończenie kursów

Najgwarniej w całym urzędzie jest w Centrum Aktywizacji Zawodowej. Tu można porozmawiać z doradcą zawodowym i zapisać się na kursy. Niepracujący w wieku 18-25 lat mogą dowiedzieć się, jak zostać skutecznym telemarketerem, profesjonalną sekretarką lub poznać podstawy przedsiębiorczości. Po trzech tygodniach kursant dostanie certyfikat i nowy wpis w CV. Dwudziestoparoletnią Kasię z oferty na tablicy zaciekawił kurs neurolingwistycznego programowania, ale wybierze się na niego dopiero po znalezieniu pracy.

Dostałeś pracę przez urząd, jesteś zadowolony? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów