http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polak to kochanek wierny, ale nudny

Alicja Bobrowicz
2011-11-23, ostatnia aktualizacja 2011-11-24 09:16

Kochamy się krócej, rzadziej zdradzamy i nie wstydzimy się już tego mówić. Niezmiennie jesteśmy też z seksu zadowoleni - wynika z badania przeprowadzonego przez seksuologa po raz pierwszy od sześciu lat. Czy w łóżku jest nam naprawdę tak dobrze, czy trochę ściemniamy? A może mało chcemy i mało dostajemy?

Brak wiedzy na temat zagrożeń związanych z seksem, nie jest winą młodzieży.
fot. Shutterstock
Brak wiedzy na temat zagrożeń związanych z seksem, nie jest winą młodzieży.
- Sam się zawsze dziwię tej masowej satysfakcji z seksu - śmieje się prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, który po sześciu latach ponownie zbadał* naszą seksualność.

Z jego opracowania wynika, że aż 68 proc. z nas jest ze swojego życia seksualnego zadowolonych, co piąty nie umie tego ocenić, a narzeka tylko co dziesiąty.

- Wszystko zależy od wymagań. Mało chcemy, mało dostajemy i to nas zadowala - komentuje prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog.

Przez wiele lat Polak w łóżku niewiele się zmienia, a zadowolony jest stale. Nie zraża go to, że kocha się trochę krócej (18 minut sprzed dziesięciu lat spadło do 13). Z drugiej strony jesteśmy coraz odważniejsi. Ponad połowa z nas uprawiała seks oralny, a jeszcze sześć lat temu - 43 proc. A może rzecz w częstotliwości? Aż 70 proc. deklaruje, że uprawia seks kilka razy w tygodniu. Co ciekawe, rośnie odsetek mężczyzn, którzy za seks płacą (z 11 do 14 proc.).

Co w naszej seksualności jest europejskiego? Głównie to, że seks nie oznacza spotkania przed ołtarzem. Prawie połowa z badanych to małżonkowie. Ale aż 22 proc. żyje w związku nieformalnym (sześć lat temu: 13 proc.) i większość z nich nie planuje ślubu. Dlaczego?

- nie jest potrzebny, wystarczy miłość,
- nie gwarantuje trwałości związku,
- jestem za młody,
- nie mam pieniędzy na wesele.

Z kolei wśród singli ponad połowa przyznaje, że jest sama nie z wyboru, ale tylko dlatego, że nie znalazła tej drugiej połówki.

- Jesteśmy natomiast wierniejsi niż inni w Europie [do zdrady przyznaje się 21 proc. mężczyzn i 12 proc. kobiet, czyli mniej niż sześć lat temu - red.] - mówi prof. Izdebski.

To, co seksuologów zadziwiło, to przemoc w związku, rozumiana jako uprawianie seksu na siłę, pod presją partnera. Do tej pory uważali oni, że problem ten dotyka głównie kobiet. Dziś do odczuwania takiej presji ze strony partnerek przyznaje się nawet co dziesiąty mężczyzna.

Szokująca jest także nasza wiedza i poglądy. Aż 35 proc. Polaków uważa, że homoseksualizm trzeba leczyć, a prawie połowa jest przeciwna legalizowaniu związków gejowskich i lesbijskich. Co piąty z nas właściwie nie wie, co o tym wszystkim myśleć. Choć już co dziesiąty Polak zrobił test na HIV, nasza wiedza o wirusie i sposobach zakażenia jakby blaknie. Nie brakuje osób, które uważają, że można się przed nim ochronić, stosując właściwą dietę! Metody antykoncepcyjne? Bez zmian. Choć większość stosuje prezerwatywy, ciągle co czwarta osoba polega na stosunku przerywanym.

Największa tajemnica mężczyzny?

Długość członka. Tylko ok. 200 z blisko 1,5 tys. odpowiedziało na pytanie o jego długość. Średnia to 17,26 cm. Według seksuologów, panowie, którzy się przyznali, trochę się chwalą

* Badanie Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy Seksualność Polaków 2011 przeprowadzono na grupie osób w wieku 15-49 lat.



Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów