- Powiedziałeś coś do mojej dziewczyny kur..., ty frajerze jeb... - krzyczy 4-letni chłopiec do worka treningowego. Po czym uderza ręką, łokciem, nogą. - Dobre! Lej go! - dopinguje ojciec. Malec wali w worek coraz szybciej i mocniej. To fragment filmiku, który obiegł polskie portale internetowe. Wśród internautów zawrzało, posypały się maile do prokuratury i rzecznika praw dziecka. Ojciec chłopczyka sam zgłosił się na policję w
Lublinie by donieść, że internauci bezprawnie kopiują film, który wrzucił do sieci dwa lata temu. Sytuację na filmie określił jako zabawę i żart.
We wtorek rano
telewizja TVN ujawniła podobne filmy (już usunięto je z sieci). Ich autorem był tata 3-letniego Michałka z Legionowa. Na filmach widać jak
dziecko pali papierosy czy pozuje z alkoholem. Potem odrąbuje lalce głowę siekierą.
Kolejne oburzające zachowanie dorosłego wobec dziecka opisało "Życie Warszawy". Mama 3-letniej dziewczynki twierdzi, że nauczycielka w przedszkolu kazała jej córce stać nago przy innych dzieciach i naśmiewała się z niej, bo mała nie umiała się ubrać.
Wszystkimi sprawami zajęli się prokuratorzy. - Prokurator skieruje sprawę do sądu rodzinnego, który rozstrzygnie czy opieka nad dzieckiem byłą właściwa. - mówi Beata Syk-Janowska, rzeczniczka lubelskiej prokuratury. Podobnie jest w Legionowie.
W sprawie nauczycielki z warszawskiego przedszkola, po doniesieniu matki prokuratura sprawdza, czy doszło do znieważenia dziecka i naruszenia nietykalności cielesnej. Jeśli tak - nauczycielce grożą nawet 2 lata więzienia. Dyrektorka przedszkola ma dziś zdecydować, czy wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec nauczycielki. Jeśli okaże się winna, może stracić prawo wykonywania zawodu.
To nie żart, to krzywdzenie dziecka Urszula Sajewicz-Radtke, psycholog rozwojowy z sopockiego oddziału SWPS- Nauczycielka, której przychodzi do głowy, by poniżyć kilkuletnie dziecko i w swoim repertuarze "kar" ma rozbieranie dzieci, powinna być pozbawiona prawa wykonywania zawodu. Nie ma przewinienia, które usprawiedliwiałoby zastosowanie takiej kary wobec przedszkolaka.
Przedszkole to pierwsza sytuacja edukacyjna w życiu dziecka. Ma tam polubić naukę, rozwijać swoje mocne strony, uczyć się radzić sobie z emocjami i relacjami. Po takiej traumie dziecko może moczyć się w nocy, odmówić chodzenia do przedszkola, a potem do szkoły. Może na zawsze stracić zaufanie do nauczycieli.
Przedszkole zawsze można zmienić. Sytuacja, gdy rodzic kształtuje ze zachowania u dziecka, jest poważniejsza i trudniejsza. Widziałam te filmiki, była na nich przemoc fizyczna, obraźliwe gesty i przekleństwa. Takiego postępowania rodzica nie można traktować jako żartu ani tolerować. Jeśli dziecko obserwuje, że przy użyciu przemocy (tak jak robią to
rodzice) może zdobyć jakąś korzyść czy pozycję, zastosuje tę wiedzę później w życiu. I może np. zachowywać się tak wobec starzejących się rodziców.
Dzieci odbiera się rodzicom dopiero w ostateczności. Zły jest system pomocy rodzinom. Np. rodzice z filmu z palącym dzieckiem byli już pod kuratelą opieki społecznej oraz kuratora. Nie dało to rezultatów. Udzielanie pomocy finansowej i sprawdzanie, w jakich warunkach żyje dziecko podczas rzadkich wizyt kuratora czy pracownika socjalnego to za mało. Tacy rodzice potrzebują gruntownej edukacji, jak wychowywać dzieci. Takiego systemu u nas nie ma.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl