http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Energetycy chcą mieć gender

Alicja Bobrowicz
2011-12-21, ostatnia aktualizacja 2011-12-21 15:51

Chłopcy bawią się samochodzikami, dziewczynki lalkami. Standard. Nie na Śląsku. Energetycy z Jastrzębia-Zdroju zażyczyli sobie zajęć z równości płci w przyzakładowym przedszkolu

Przedszkole nr 331 w Warszawie
Fot. Aleksander Prugar / AG
Przedszkole nr 331 w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
- Na Śląsku są po prostu najlepsi faceci - śmieje się pani Małgorzata, żona jednego z pracowników Spółki Energetycznej "Jastrzębie", kiedy pytam o genderowe zajęcia w firmowym przedszkolu. Nie dziwi się, że mąż i jego koledzy o takie zajęcia poprosili w ankietach, które przygotowała spółka. Trzy czwarte załogi to mężczyźni. Uważa, że są po prostu otwarci na nowości.

- Nie wypełniałem ankiety, bo nie mam dzieci w wieku przedszkolnym. Dowiedziałem się o tym od kolegów. Zajęcia z równości i ekologiczne? Fajna sprawa - mówi Wojciech Sabel z zakładowych związków.

W ubiegłym roku miejsc w publicznych przedszkolach zabrakło dla ok. 500 dzieci. A przyzakładowe przedszkole będzie bezpłatne i otwarte od godz. 6 do 22. Będzie, jak spółka, pracować na zmiany. - Na Śląsku ciągle obowiązuje silny podział ról: mężczyzna pracuje, kobieta wychowuje dzieci. Chcemy pomóc naszym pracownikom to zmienić, tak by mogli więcej czasu spędzać z dziećmi. Np. odprowadzając dzieci do przedszkola, tatusiowie będą mogli z nimi porozmawiać i dużo się o nich dowiedzieć - mówi Renata Ziaja-Łysakowska, koordynująca projekt w firmie.

A może te równościowe zajęcia to podpowiedź pań, autorek przedszkolnego pomysłu? - Pracownicy sami proponowali tematy zajęć. Wpisywali też np. ekologiczne, językowe i sportowe - zapewnia Ziaja-Łysakowska.

Jak będą wyglądać genderowe lekcje, na razie nie wiadomo. Firma zapewnia tylko, że zatrudni do tego fachowców.

Specjaliści są jastrzębskim pomysłem zachwyceni. - W polskich przedszkolach i szkołach temat równości płci prawie nie istnieje. Dalej myślimy stereotypowo. Chłopcy słyszą: "nie, wózek to nie dla ciebie", a dziewczynkom kupuje się zabawkowe kuchenki i pralki. W podręcznikach mama najczęściej pokazywana jest w domu, w kuchni, rzadko pojawiają się ilustracje czy teksty dotyczące matek pracujących zawodowo - mówi Małgorzata Jonczy-Adamska, psycholożka i ekspertka ds. równości szans. Opór do zmian jest w nauczycielkach przedszkolnych. Cztery lata temu Śląska Strefa Gender prowadziła warsztaty w ramach programu "Równość szans". Trenerki najczęściej słyszały: "dzieci bawią się, czym chcą". A zajęcia równościowe nie muszą być rewolucyjne. Wystarczy np.
- zorganizować dzień lalki, w którym chłopcy ośmielą się po nie sięgnąć, i analogicznie dzień samochodu,
- porozmawiać o tym, czym zajmuje się mama i tata,
- pokazać kobiety w "niestandardowych" zawodach.

Energetyków chwali też dr Katarzyna Popiołek, psycholog społeczny ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Katowicach: - Mają wyobraźnię! Zrozumieli, że kobieta inaczej widzi świat i warto ten świat poznać. Nie dziwię się, że to właśnie na Śląsku pojawił się taki pomysł. Wystarczy spojrzeć na śląskie małżeństwa, w których o słabościach partnera mówi się z uśmiechem i zrozumieniem dla inności - tłumaczy. - A może panowie chcą równości dla siebie? - Rzeczywiście, w tradycyjnej śląskiej rodzinie mężczyzna pracował, ale pieniądze oddawał żonie i to ona rządziła gniazdem. Dziś jednak ten model nie jest już taki powszechny wśród młodych - mówi dr Popiołek.

Powstanie przedszkola będzie możliwe dzięki unijnemu dofinansowaniu. Projekt przeszedł pozytywną weryfikację w Ministerstwie Pracy, które wybierało z ponad 150 wniosków. Do dalszych negocjacji zakwalifikowało się tylko 9.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów