Lekcje z fizyki i chemii na Uniwersytecie
Mikołaja Kopernika, profesjonalne laboratoria i zajęcia z matematyki prowadzone przez wykładowców uczelni - to przyciąga do toruńskiego ogólniaka młodzież z całej Polski. Ponad połowa uczniów Liceum Akademickiego UMK jest spoza Torunia. W opublikowanym wczoraj Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych 2012 miesięcznika "Perspektywy" i "Rzeczpospolitej"
szkoła zajęła - po raz drugi z rzędu - pierwsze miejsce. Wyprzedziła prestiżowe licea z Wrocławia, Szczecina i Gdyni.
O miejscu liceum w rankingu decydują głównie wyniki matur i sukcesy uczniów w olimpiadach. W przypadku techników, które także zostały poddane ocenie, pod uwagę brane są również noty z egzaminów zawodowych. Tu najlepsze okazało się Technikum Elektroniczne im. Obrońców Lublina 1939, które w ubiegłym roku zajmowało dopiero siódme miejsce. Szkoła specjalizuje się m.in. w mikrokomputerach i teleinformatyce. Ubiegłoroczny zwycięzca, krakowskie Technikum Łączności nr 14, zajął teraz drugie miejsce.
Wśród dwudziestki najlepszych techników nie ma ani jednej szkoły z Warszawy. Stolica bryluje za to, w przygotowanym w tym roku po raz pierwszy, zestawieniu liceów z najlepszymi wynikami egzaminów dojrzałości. Tu warszawskie ogólniaki zajmują cztery pierwsze miejsca (m.in. XXXIII LO im. Kopernika, II LO im. Batorego). Wszystkie zestawienia można znaleźć na stronie perspektywy.pl.
Najlepsze licea ogólnokształcące 1. Liceum Akademickie UMK,
Toruń2. XIV LO im. Polonii Belgijskiej, Wrocław
3. XIII LO, Szczecin
4. III LO im. Marynarki Wojennej RP, Gdynia
5. V LO im. A. Witkowskiego, Kraków
6. XIV LO im. St. Staszica, Warszawa
7. I LO im. M. Kopernika, Łódź
8. LXIV LO St. Witkiewicza, Warszawa
9. XXVII LO im. Tadeusza Czackiego
10. XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika, Warszawa
źródło: Ranking szkół ponadgimnazjalnych 2012 "Perspektyw" i "Rzeczpospolitej" Rankingi to zabawa Z Anną Rękawek, redaktor naczelną miesięcznika "Dyrektor szkoły" i trenerem oświatowym, rozmawia Alicja Bobrowicz Najlepsze szkoły w Toruniu, Lublinie i Szczecinie, Warszawa gdzieś w tyle. Czy w takim rankingu można dojrzeć oświatową mapę kraju? Rankingi to zabawa, pretekst do dyskusji, a nie podstawa do oceny szkoły. Nie można powiedzieć, że najlepsze liceum jest w Toruniu. Jest najlepsze, ale według kryteriów wymyślonych przez twórców tego zestawienia. Żeby była jasność, uwielbiam rankingi i chciałabym, żeby było ich jak najwięcej, ale nie traktuję ich jak wyrocznię.
Dlaczego? Wyniki matur, sukcesy olimpijskie to obiektywne kryteria. Zapytałam niedawno dyrektorkę LO im. Władysława IV, jak się wygrywa rankingi. Powiedziała, że ważny jest rocznik. Zdarza się taki, który przede wszystkim chce rywalizować. A innym razem przychodzą uczniowie zdolni, ale bez żyłki do współzawodnictwa. Ale czy to znaczy, że jednego roku szkoła uczy gorzej, innego lepiej? Jeszcze trudniej oceniać technika.
Jak to? Przecież tu mamy jeszcze wyniki egzaminu zawodowego. Dla mnie jedynym sensownym kryterium oceny techników byłoby to, czy ich absolwenci mają pracę, czy są docenianymi specjalistami. O to przecież chodzi w kształceniu zawodowym. To na badaniu losów absolwentów powinny się skupiać rankingi.
Co rodzice powinni zrobić z takim rankingiem? Przeczytać uważnie, i zestawienia i kryteria. A potem porozmawiać z dzieckiem o tym, czego naprawdę chce. I wybrać szkołę, która najlepiej pozwoli mu spełnić marzenia i plany.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl