Jeden na trzech nastolatków przyznaje, że dzieli swoje hasła do serwisów internetowych z przyjacielem, chłopakiem lub dziewczyną - dowiadujemy się z opublikowanego w listopadzie ubiegłego roku raportu "Nastolatki, dobre i złe strony serwisów społecznościowych" amerykańskiej organizacji Pew Internet. Hasła wymieniają w dowód zaufania, a nawet miłości. Zwykle robią to dziewczyny - przyznaje się do tego prawie połowa badanych Amerykanek w wieku 14-17 lat, używających popularnych serwisów społecznościowych.
To oznacza, że amerykańskie
nastolatki dzielą swoich znajomych na tych, którzy mogą obejrzeć ich profil na Facebooku czy Twitterze tylko z zewnątrz oraz tych, którzy mogą to zrobić "od środka". Znając hasło najbliżsi uzyskują dostęp do wszystkich wpisów i zdjęć, niezależnie od tego, dla kogo pierwotnie były przeznaczone (na Facebooka można wrzucić film i wybrać osoby, które mogą go obejrzeć, np. współpracownicy, koledzy z klasy, więc gdy ukochany/ukochana zaloguje się na konto, sprawdzi, czy nie ukryliśmy przed nią/nim jakichś wpisów). Część badanych nastolatków idzie jeszcze dalej - z przyjaciółmi lub ukochanymi ustawiają takie samo hasło do kont.
Zaufanie młodych Amerykanów nie jest jednak bezgraniczne. Okazuje się, że gdy zbyt często znajdują własne wpisy z Facebooka w wyszukiwarce (np. w
Google), kasują konto i zakładają nowe, dostępne tylko dla znajomych.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl