http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Fakty i mity o acta

maj
2012-01-26, ostatnia aktualizacja 2012-01-26 16:39

Co zmieni Porozumienie podpisane wczoraj przez Polskę. O opinie w sprawie ACTA poprosiliśmy wybitne kancelarie adwokackie. Obie oceniają Porozumienie jako zbyt ogólne. Tyle że dla jednych to szansa na łatwe dostosowanie ACTA do naszego prawa, dla innych poważne zagrożenie

Demonstracja przeciwko ACTA pod sopockim domem premiera Donalda Tuska
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Demonstracja przeciwko ACTA pod sopockim domem premiera Donalda Tuska
ZOBACZ TAKŻE
ACTA w Polsce niczego nie zmieni

Porozumienie nie prowadzi do jakichkolwiek istotnych zmian. Standard ochrony w Polsce, w tym również egzekucji praw własności intelektualnej, wyznaczają między innymi przepisy prawa Unii Europejskiej. Jeśli dobrze im się przyjrzeć, zobaczymy, że często są one bardziej restrykcyjne niż budzące kontrowersje postanowienia ACTA.

Odszkodowania za piractwo

Jako dość zaskakujące ocenić należy zarzuty dotyczące art. 9 Porozumienia. Twierdzi się, że przepis ten przewiduje inne niż przyjęte w prawie europejskim zasady ustalania wysokości odszkodowań. Podstawową wątpliwość krytyków rodzi możliwość takiej oceny w oparciu o "sugerowaną cenę detaliczną" dobra intelektualnego. Jednak mechanizm ustalania szkody w oparciu o cenę rynkową jest jednym z najczęściej stosowanych w praktyce. Co więcej, obecnie polskie prawo autorskie pozwala zasądzić odszkodowanie stanowiące wielokrotność tej wartości!

Internauci wciąż będą chronieni

Znaczne obawy budziło dotąd postanowienie zawarte w art. 27 ust. 4 Porozumienia. Dotyczy ono udostępniania przez dostawców usług internetowych - na polecenie właściwych organów (przez które rozumie się m.in. sądy) - informacji potrzebnych do identyfikacji podejrzanego abonenta. Rozwiązanie to wiąże się m.in. z obawą ujawnienia danych osobowych użytkowników sieci. Należy jednak wskazać, że ACTA nie nakazuje państwom sygnatariuszom podjęcia takich kroków - wskazuje jedynie na taką możliwość. Należy na marginesie zauważyć, że możliwość ujawniania danych pozwalających na identyfikację użytkowników sieci wynika już z prawa unijnego (zob. np. sprawa LSG p. TELE2), choć nie zostało ono prawidłowo implementowane w Polsce.

Czym jest piracki produkt?

Na koniec wskazać należy jeszcze, że do niebezpiecznych wątpliwości interpretacyjnych prowadzić może art. 5 lit. k ACTA, zawierający definicję produktu pirackiego. Zgodnie z nią, za produkt piracki uznaje się kopię, która została wykonana bez zgody posiadacza praw, wytworzoną bezpośrednio lub pośrednio z przedmiotu, którego skopiowanie stanowiłoby naruszenie prawa autorskiego. W określonych okolicznościach skopiowanie każdego utworu bez zgody twórcy stanowi naruszenie prawa autorskiego. To bowiem nie charakter utworu, ale okoliczności jego wykorzystywania wpływają na ocenę bezprawności działania naruszyciela. Może to prowadzić do argumentacji, że za pirackie uznane zostaną także kopie wytworzone np. w zakresie dozwolonego użytku osobistego. Niezależnie od tego, że interpretacja taka jest nie do przyjęcia, nieścisłość zawarta w przytoczonej definicji powinna zostać usunięta, lub też jednoznacznie wyjaśniona.

Konstytucja ważniejsza niż ACTA

ACTA w żaden sposób nie zobowiązuje państw do naruszania swojego porządku prawnego, zwłaszcza jego przebudowywania w aspekcie praw i wolności obywateli. Jeżeli zaś dojdzie do przyjęcia ACTA w Polsce, znajdzie się ona w hierarchii aktów prawnych poniżej Konstytucji, a więc jej postanowienia nie będą mogły w żaden sposób naruszać jej przepisów. ACTA w przeważającej mierze ma charakter zbioru dyrektyw, a więc wskazówek i zobowiązań państw do zapewnienia realizacji odpowiednich, przewidzianych w porozumieniu mechanizmów i instytucji, pozostawiając zakres i sposoby tej realizacji, w tym możliwość ochrony podstawowych praw i wolności obywateli, w gestii poszczególnych państw. Oczywiście niepewność co do konsekwencji tej regulacji istnieje i w związku z tym publiczna dyskusja na ten temat jest jak najbardziej wskazana, jednak demonizowanie z góry samej treści ACTA w oderwaniu od praktyki jego zastosowania i wdrożenia jest działaniem nieco zbyt pochopnym, zwłaszcza w kontekście wysokiego poziomu ochrony i egzekwowania ochrony własności intelektualnej w Unii Europejskiej, w tym w Polsce, która posiada szereg - dużo bardziej - rygorystycznych i dalej idących rozwiązań prawnych niż wymagane przez przepisy UE.

Tomasz Koellner, Marcin Mioduszewski

prawnicy z Kancelarii Markiewicz & Sroczyński

Jednym ze wspólników w Kancelarii jest prof. Ryszard Markiewicz, wieloletni dyrektor i wicedyrektor Instytutu Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, jednego z najważniejszych w Europie ośrodków naukowo-badawczych w zakresie prawa własności intelektualnej.

Porozumienie zbyt ogólne, dlatego jest niebezpieczne

ACTA jest aktem prawnym, który zawiera wiele pojęć nieostrych i niezdefiniowanych. Z jednej strony, zapewnia to większą elastyczność i możliwość dostosowania ACTA do różnych sytuacji mogących wystąpić w praktyce, z drugiej natomiast powoduje, iż pozostawia się dużą swobodę organom, które będą stosować Porozumienie.

Odszkodowania mogą być nierozsądnie wysokie

Zwrócić należy uwagę na art. 9, który reguluje odszkodowania za naruszenie praw własności intelektualnej. Przepis ten uprawnia organy sądowe, aby przy określaniu odszkodowania brały pod uwagę "rozsądne obliczenie wartości" przedstawione przez posiadacza praw. Taka regulacja może doprowadzić do orzekania odszkodowań w wysokościach wskazanych przez jedną ze stron procesu, bez konieczności przeprowadzania w tym zakresie dowodów.

Państwo musi karać piratów

W sekcji 4 uregulowana została kwestia dochodzenia i egzekwowania praw w postępowaniu karnym. Przede wszystkim ACTA nakłada na każde państwo obowiązek ustanowienia procedur karnych i kar, które będą stosowane przynajmniej w przypadkach umyślnego podrabiania znaku towarowego lub piractwa praw autorskich lub pokrewnych na skalę handlową. Państwa nie mają wyboru, czy ustanowią procedury karne i kary. Są one do tego zobowiązane. Państwo zobowiązane jest również do ustanowienia kar wskazanych w ACTA - tj. kary pozbawienia wolności oraz kar pieniężnych. Przyjęte w ACTA rozwiązania dotyczące kar odchodzą od przyjętej w Polce zasady wychowania sprawcy. W ACTA kary mają przede wszystkim charakter odstraszający.

Dane internautów zagrożone

Sekcja 5 poświęcona została dochodzeniu i egzekwowaniu praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym. W art. 27 przewidziano możliwość stosowania doraźnych środków zapobiegających naruszeniom oraz środki odstraszające od dalszych naruszeń. W żadnym jednak miejscu ACTA nie precyzuje dokładnie, co należy rozumieć pod pojęciem tych środków oraz w jakich sytuacjach i przeciwko komu mogą być stosowane.

Wątpliwości budzić może również przewidziana w art. 27 możliwość wydawania dostawcom usług internetowych przez organy państwowe nakazu ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, którego konto zostało użyte do domniemanego naruszenia. Taka regulacja może doprowadzić do udostępniania danych osobowych podmiotów prywatnych innym podmiotom prywatnym.

Adwokat Roman Nowosielski, prawnik z Trójmiasta, były sędzia Trybunału Stanu, aplikant adwokacki Marcin Klamann

*Tytuł, wstęp i śródtytuły pochodzą od redakcji



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów