Najpierw inspirowane modą sprzed 10 lat ubrania pokazali Dolce&Gabbana i Nina Ricci. Modelki paradowały w spódnicach z podwyższoną talią i w króciutkich bluzeczkach lub wręcz stanikac. Trend ten w trochę mniej odważnej wersji podchwyciły sieciówki, przede wszystkim New Look i internetowy Asos. W New Looku możemy znaleźć mikroskopijny czarny lub kwiatowy top (za 40-50 zł) albo szarą bluzkę z długim rękawem z nadrukiem serca, która tylko trochę odsłania brzuch (50 zł).
Jeśli nie odpowiada nam
moda na odkryty brzuch, możemy spróbować powrotu do dżinsowego total look. Dozwolone wszystkie odcienie niebieskiego, może być też marmurek. Na początek warto wygrzebać z dna szafy dżinsową kurtkę lub kamizelkę (lepiej szerszą niż przyciasną), obszerne spodnie ogrodniczki też się przydadzą. A jeśli już dawno ze wszystkim tym się pożegnaliśmy, możemy odnowić zapasy w second-handach lub w
H&M (tu kurteczka kosztuje ok. 100 zł, a kamizelka 50 zł).
Fani kolorowej mody ulicznej w tym sezonie też mogą się wykazać. Po pierwsze, za sprawą limitowanej kolekcji butów Reebok Ista Pump. Firma z powrotem wprowadziła do sprzedaży 2012 par butów sportowych, które swoje triumfy święciły w latach 90. (cena 160 dolarów, część kolorów już wyprzedana). Ten kierunek mody przyswoiła już także jedna z głównych fashionistek sceny muzycznej - Rihanna. Piosenkarka z Barbadosu przefarbowała włosy na tleniony blond i pojawiła się na jednej z imprez w półprzezroczystym czarnym body La Perla. Panie, którym podoba się nowy image gwiazdy, inspiracji mogą szukać w sklepie
Asos (www.asos.com). Tu czarne body z wycięciami lub prześwitujący top kosztują ok. 80-100 zł.
Na koniec dobra wiadomość dla fanów Nirvany i Alice in Chains, moda na styl grunge powróciła w czasie nowojorskiego tygodnia mody za sprawą pokazu Titani Inglis. Panie, którą wolą więcej zakryć, mogą przeszukać swoje szafy w poszukiwaniu flanelowych koszul, kwiecistych sukienek, podartych dżinsów i ciężkich butów. Kwieciste sukienki przed kolana można znaleźć w większości sieciówek, w popularnym Topshopie to wydatek ok. 150 zł, za buty podobne do glanów lub butów motocyklowych zapłacimy tu ok. 300 zł.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl