Kto nigdy nie był na stronie erotycznej, niech podniesie rękę do góry. W badaniu Zbigniewa Izdebskiego "Seksualność Polaków 2011" dla Polpharmy przyznało się do tego 38 proc. respondentów, 49 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet.
Ale analizując użytkowników tego typu stron internetowych, okazuje się, że różnica pomiędzy nimi nie jest duża i systematycznie się zmniejsza. Kobiety coraz chętniej odwiedzają serwisy z treściami pornograficznymi i spędzają na nich coraz więcej czasu.
Gemius SA zajmująca się badaniem internetu wspólnie z Pink Poland, największą polską siecią reklamową, na stronach erotycznych przeprowadzili badania użytkowników tego typu serwisów. Z ponad 3 milionów wszystkich odwiedzin 38 procent, czyli 1,18 miliona należało do kobiet. Na odwiedziny poświęciły średnio ponad 1 godzinę, o 40 minut krócej od mężczyzn.
Jakie są kobiety szukające erotyki i pornografii w sieci? To przede wszystkim osoby młode. Najwięcej w grupach wiekowych 15-24 i 25-34 lata. Większość mieszka w małych miasteczkach i wsiach w województwie mazowieckim i śląskim, w sąsiedztwie dużych aglomeracji.
Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przyznają, że częściej korzystają z internetu jako miejsca do znalezienia treści niż w poszukiwaniu bezpośrednich kontaktów. Co dziesiąta osoba w badaniu Izdebskiego przyznała się jednak do uprawiania seksu w realu z osobą poznaną w sieci, a jedna na dwadzieścia uprawiała cyberseks. Znacznie popularniejszy jest wśród internautów flirt. Co miesiąc portale randkowe odwiedza ponad 5 milionów, spośród wszystkich 20 milionów internautów.
Twórcy badania zauważają, że coraz więcej treści pornograficznych jest tworzonych też z myślą o kobietach. Różnią się od tych dla mężczyzn. Grają w nich naturszczyki, a nie aktorzy stworzeni za pomocą silikonu i skalpela. Sceny erotyczne są dłuższe, widać, że film posiada scenariusz, a aktorów oglądamy częściej w całości - nie tylko ich intymne narządy.
Na portalach pornograficznych coraz częściej pojawiają się też zakładki "Female Friendly" (z ang. przyjazne dla kobiet).
W badaniu Gemius SA i Pink Poland nie analizowano jednak treści, jakie interesują kobiety. A według pedagożki Alicji Długołęckiej, z którą rozmawiały "Wysokie Obcasy", kobiety nie zawsze z własnej woli oglądają pornografię w internecie. Często robią to na prośbę partnera i ma to być "terapia" dla ich związku.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl