Za posiadanie zdjęcia Dalajlamy albo za wzniesienie okrzyku: "Wolny Tybet!" władze chińskie posyłają Tybetańczyków na dziesięć lat do więzienia. Zamiast rozmawiać o poszanowaniu praw Tybetańczyków, posyłają na ulice wojsko, które strzela do ludzi. A w sierpniu urządzą olimpiadę, która przy milczącej zgodzie świata stanie się triumfem totalitarnego reżimu.
Nie musimy się na to godzić! Możemy zaprotestować i sprawić, że nasz sprzeciw będzie widoczny. Jak? Na przykład biorąc udział w naszym vlepkowym konkursie. Narysujcie, namalujcie, wyklejcie lub zróbcie w komputerze projekt vlepki wyrażającej wasz sprzeciw przeciwko łamaniu praw człowieka w Tybecie. Możecie na vlepce umieścić hasło. Swój projekt prześlijcie do redakcji "Metra":
> e-mailem: metro@agora.pl
> listem na adres: "Metro". ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa, z dopiskiem: "Vlepka dla Tybetu".
Nie zapomnijcie podać swoich danych: imienia, nazwiska, adresu, e-maila lub telefonu. Regulamin konkursu znajdziecie na stronie
eMetro.pl lub u wydawcy „Metra”.
Wasz protest stanie się głośny na całą Polskę, bo najciekawsze vlepki zostaną opublikowane w "Metrze". A najfajniejszą wydrukujemy w formie naklejki. Czy vlepka wystarczy, żeby pokazać swoją solidarność z Tybetem? Tak, bo chodzi o to, żebyśmy na wszystkie możliwe sposoby pokazywali, że represjonowani, bici i więzieni Tybetańczycy liczą się dla nas. I że oczekujemy od polityków, aby podjęli poważną akcję polityczną w ich obronie.