http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wykrzyczałem swój protest - mówi Błażej o vlepce, którą przysłał do ?Metra?

not. kęs
2008-04-02, ostatnia aktualizacja 2008-04-02 00:00

Błażej Grygiel
Fot. Krzysztof Olszewski
Błażej Grygiel
ZOBACZ TAKŻE
Błażej Grygiel, 25-letni reporter radiowy z Warszawa, mówi o vlepce, którą przysłał do "Metra":

- Na vlepce umieściłem przesłanie: TYbet i ja chcemy wolności. Wychowałem się już w demokratycznej Polsce. Mogę ubrać się jak chcę, zaglądać w internecie gdzie chcę, wyznawać takie poglądy jakie chcę i mówić o tym, mogę wyrazić swoje zdanie. A Tybetańczycy tego nie mogą. A jeśli się domagają, to są zabijani i wsadzani do więzień. Czyli: ja mam wolność, a oni nie. Muszą o nią walczyć. Zwracam się do ludzi w moim wieku: ja i TY chcemy wolności, bo jest fajna i nigdy byśmy się jej nie wyrzekli, prawda? Więc to oczywiste, że Tybetańczycy też jej chcą. Wolność należy się każdemu, a gdy jest dławiona, trzeba wykrzyczeć protest. Moją vlepką go wykrzyczałem.

No i ta olimpiada w Pekinie. Sport to kult życia, człowieczeństwa w jego radosnej cielesności. To nie jest w porządku, żeby to świętować na stadionach, które spływały krwią po masowych egzekucjach. Mnie to nie grzeje.

Vlepkami nie uwolnimy Tybetańczyklów z więzień, nie złamiemy pałek chińskiej policji. Ale wyrazimy swoją tożsamość. Pokażemy, kim jesteśmy, co się dla nas liczy. To dobrze, że tak dużo vlepek przychodzi na apel "Metra". Dzięki temu my, młodzi ludzie, którym zależy, możemy się policzyć i zobaczyć, że jest nas wielu. Razem może uda się zdziałać coś dobrego.

Źródło: Dziennik Metro
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów