http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kościelne święto Dziękczynienia

mista
2008-05-27, ostatnia aktualizacja 2008-05-27 00:00

W najbliższą niedzielę polski Kościół po raz pierwszy obchodzi Dzień Dziękczynienia. To pierwsze święto, w którego wykreowaniu i promocji Kościołowi pomagają doświadczeni menedżerowie oraz specjaliści od reklamy i marketingu.

Takiego święta jeszcze w Kościele nie było - przekonuje Sylwia Kabała, specjalistka od marketingu z Centrum Opatrzności Bożej, które koordynuje przygotowania do niedzielnych obchodów Dnia Dziękczynienia przed Świątynią Opatrzności Bożej. Tego dnia na Polach Wilanowskich atmosfera ma być piknikowa, zaśpiewa Krzysztof Krawczyk, Arka Noego i Raz Dwa Trzy, dla dzieci staną zjeżdżalnie, tory przeszkód i ścianka wspinaczkowa. Wcześniej w południe podczas uroczystej mszy abp Kazimierz Nycz z kard. Józefem Glempem uroczyście podziękują Bogu. - Nadszedł czas, by wreszcie podziękować za to, że żyjemy w wolnej Polsce. Za dar wolności, niepodległość i tych, którzy za nią zginęli, za Jana Pawła II i każdego dobrego człowieka - tłumaczył abp Kazimierz Nycz, ogłaszając kilka tygodni temu pierwszą niedzielę czerwca Dniem Dziękczynienia.

Najpierw była idea

- W 1792 roku Sejm Czteroletni wyszedł z inicjatywą budowy Świątyni Opatrzności Bożej jako wotum wdzięczności narodu za wolną Polskę. My tę inicjatywę chcemy kontynuować - zapowiadał tuż po ingresie abp Kazimierz Nycz. Już wtedy było jasne, że uchodzący za bardzo dobrego organizatora duszpasterz zrobi wiele, by zakończyć wreszcie budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Brakowało funduszy, w warszawskiej kurii zaczęto zastanawiać się, co zrobić, by cała Polska wsparła ideę budowy. Tak w skrócie zrodził się pomysł na stworzenie nowego święta, a prace nad jego wykreowaniem w ekspresowym tempie ruszyły na jesieni zeszłego roku. Inicjatywa abp. Nycza spodobała się innym biskupom - zgodzili się, by taca zebrana we wszystkich polskich kościołach podczas niedzielnych mszy 1 czerwca trafiła na fundusz budowy Świątyni Opatrzności. By spopularyzować budowę, Kościół zaprosił do współpracy świeckich profesjonalistów od strategii i reklamy, którzy za swą pracę nie biorą wynagrodzenia.

Marketingowcy pomogli

- Nad przygotowaniem strategii projektu pracował zespół blisko 30 menedżerów, ekspertów od reklamy i mediów - tłumaczy Sylwia Kabała. Wymienia tak znane nazwiska, jak Bartłomiej Pawlak, szef marketingu PKO BP, czy Piotr Gaweł, wiceprezes Internet Group (wcześniej w zarządzie Polkomtela i Telewizji Polskiej). To właśnie oni wpadli na pomysł, by w promocji Dnia Dziękczynienia mówić także o potrzebie używania słowa "dziękuję" między ludźmi. - Każdy z nas ma za co komuś dziękować. To bardzo ludzkie i naturalne - tłumaczy Jakub Sufin, szef portalu tvn24.pl, odpowiedzialny za uruchomienie portalu Dziekuje.pl mającego promować Dzień Dziękczynienia. Internauci mogą tam dziękować znajomym i oglądać pierwsze filmiki, na których których dziękują znani Polacy. - Cały czas powinienem dziękować. Na początku Panu Bogu, potem moim rodzicom, mojej żonie, którą spotkałem na swojej drodze - to Bogdan Rymanowski z TVN, a aktor Jerzy Zelnik mówi: - Dziękuję za zdolność kochania, piękną pogodę, za każdy dzień, za odrobinę talentu, którą mnie Bóg obdarzył.

Specjaliści od reklamy przygotowali też spoty reklamowe święta (mają być emitowane w TVP i Polskim Radiu), w których Polacy w różnym wieku dziękują swoim bliskim, a agencja PR-owska Pracownia przygotowała na piątek happening na ulicach Warszawy: - Przechodnie będą mogli składać podziękowania do kamer, potem te klipy trafią do sieci - mówi Gaweł. Marketingowcy podkreślają, że przełomowe jest zaproszenie przez Kościół świeckich ekspertów do pomocy.

Według prof. Mirosławy Grabowskiej z Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie pomysł jest znakomity, jednak nie można liczyć na natychmiastowy sukces. - Zadowolenie w społeczeństwie polskim wciąż rośnie, ale od tego zadowolenia do wdzięczności jeszcze bardzo daleko - tłumaczy.

- Nośna jest sama nazwa. Kojarzy się z dobrym wzorem amerykańskim - ocenia z kolei nowe święto prof. Krzysztof Koseła z UW.



Czy takie święto ma sens? Czy zgodziłbyś się komuś dziękować do kamery?

Podziel się z nami swoją opinią

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów