Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji zmienia m.in. zasady wyboru członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, rad nadzorczych oraz zarządów mediów publicznych. Po uchwaleniu umożliwiłaby np. usunięcie związanych z PiS Andrzeja Urbańskiego i Krzysztofa Czabańskiego ze stanowisk prezesów Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. Ich następcy mieliby zostać wyłonieni w otwartym konkursie.
Prezydent jednak zawetował ustawę, sprzeciwiając się ograniczeniu kompetencji KRRiT. Do odrzucenia jego weta potrzeba w Sejmie większości 3/5 głosów. Sama koalicja PO-PSL tyle nie ma i musi liczyć na głosy Lewicy. Tymczasem klub Lewicy oświadczył wczoraj, że w głosowaniu wstrzyma się od głosu. W praktyce oznacza to podtrzymanie prezydenckiego weta. - Nie popieramy weta prezydenta, ale wstrzymamy się od głosu, bo w tej ustawie uwzględniliście tylko swoje racje - powiedział posłom PO Jerzy Wenderlich z Lewicy. - W każdej chwili jesteśmy gotowi do wspólnych rozmów nad nową ustawą - dodał. - Idziecie ręka w rękę z PiS, który tak krytykujecie za styl uprawiania polityki - odrzekła Urszula Augustyn z PO. Głosowanie zaplanowano na piątek.
Źródło: Dziennik Metro