>>
Co księża ściągają z internetu?Dlaczego ceny rosną, dlaczego złotówka jest tak mocna, a dolary przywożone zza oceanu coraz mniej warte? - to pytania, na jakie coraz częściej muszą odpowiadać księża pracujący na wsi. - Duchowny na parafiach wiejskich to osoba zaufania publicznego. To właśnie do nich w pierwszej kolejności ludzie zwracają się z pytaniami, także dotyczącymi ekonomii. A księża nie są na to przygotowani - mówi Małgorzata Starzyńska, kierownik działu promocji Katolickiej Agencji Informacyjnej, która dostrzegła ten problem przy okazji organizowania konkursu dla księży "Proboszcz roku".
Tak też powstał pomysł, by księży nauczyć ekonomii. Do pomysłu udało się nakłonić NBP.
- Od lat organizują dla różnych grup szkolenia w ramach swojego projektu podwyższania wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie. Skoro uczyli już za darmo ekonomii sędziów czy prokuratorów, to dlaczego nie księży - przekonuje Starzyńska.
Jak tłumaczą eksperci NBP, podczas kursów pt. "Ewangelia i ekonomia" omawiane będą takie tematy, jak: mikroekonomia, makroekonomia, a także praktyczne kwestie związane z zaciąganiem kredytów, inwestowaniem oszczędności, pozyskiwaniem funduszy unijnych, czy podstawy systemu podatkowego i ubezpieczeń społecznych.
Na początek szkolenia będą organizowane w diecezji warszawskiej i ełckiej. Pierwsze kursy ruszą 18 września.
- Choć termin zgłoszeń mija wraz z końcem sierpnia, w ełckiej już mamy komplet, a w warszawskiej zostało już tylko kilka miejsc - mówi Wojciech Wietecha z KAI, który zajmuje się rekrutacją. Już wiadomo, że kolejna edycja od stycznia ruszy dla diecezji tarnowskiej i gnieźnieńskiej, a docelowo przeszkolone mają być wszystkie diecezje.
Trzymiesięczny kurs obejmuje trzy dwudniowe i jeden jednodniowy zjazd. Jego koszt to blisko 3 tys. zł, ale księża nie zapłacą ani grosza. Będzie je refundował NBP.
- Edukacja księży wpisuje się w nasz projekt podwyższania wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie - przekonują bankowcy. Decyzja nie zaskakuje, bo prezesem NBP jest Sławomir Skrzypek, nominowany na to stanowisko przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Został wybrany na swoją funkcję głosami ówczesnej koalicji: PiS, Samoobrony i LPR, mimo sprzeciwu większości ekonomistów. Dziś zabiegao sympatie elektoratu PiS.
- Ta inicjatywa wydaje się bardzo przydatna, bo w Polsce wiedza ekonomiczna jest bardzo niska - ocenia Ryszard Petru, główny ekonomista banku BPH. - Niebezpieczne jednak byłoby, gdyby duchowni zaczęli próbować doradzać w co zainwestować, bo tym powinni zajmować się już specjaliści.
Czy jednak NBP powinno fundować im kursy za darmo? - Lepiej, gdyby księża jednak uczestniczyli w kosztach szkoleń, nawet symbolicznie. Wtedy byłaby choćby większa szansa, że będą się przykładać do nauki - dodaje.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas - metro(at)agora.pl