http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Posłowie nie chcą się pocić i dusić

Łukasz Antkiewicz
2008-09-17, ostatnia aktualizacja 2008-09-17 00:00

Klimatyzacja, nowy budynek komisji sejmowych i wymiana systemu do głosowania - takie inwestycje za prawie 100 mln zł planuje Kancelaria Sejmu. Posłowie dorzucają - zbudujmy nową salę obrad


Fot. Sławomir Kamiński / AG
ZOBACZ TAKŻE
>> Posłowie załatwili (sobie?) warsy

Plan inwestycyjny w parlamencie opracowała Kancelaria Sejmu. Do 2012 r. w budynku przy ulicy Wiejskiej mają być wykonane remonty i budowy nowych obiektów za 100 mln zł. Co takiego zafundują sobie za te pieniądze posłowie?

*Klimatyzację w budynku dla posiedzeń komisji sejmowych za 1 mln zł. Posłowie twierdzą, że latem ze względu na wysoką temperaturę praca jest tam nie do wytrzymania.

*Dlatego, docelowo chcą nowego budynku. Jego budowa zacznie się w przyszłym roku i potrwa trzy lata. - Teraz posłowie pracują w bardzo trudnych warunkach. Były takie sytuacje, że nie starczało miejsca dla wszystkich i musieliśmy wynajmować pomieszczenia na zewnątrz - mówi Dariusz Młotkiewicz, zastępca szefowej Kancelarii Sejmu. Inwestycja tylko w przyszłym roku pochłonie 4,6 mln zł. *Nowy budynek administracyjny, w którym prześwietlane będą m.in. przesyłki pocztowe, czy nie zawierają np. bomby. Cała inwestycja ma kosztować 35 mln, jej wyposażenie - 372 tys. zł, a wszystko powinno być gotowe w 2010 r.

*Nowy system głosowania. O to, żeby był bardziej nowoczesny, mają zadbać sejmowi informatycy. Sama sala obrad ma mieć odnowioną elewację i dach. Posłom jednak to nie wystarcza.

Na wczorajszym posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej i spraw poselskich Witold Gintowt- Dziewałtowski z klubu Lewicy apelował, żeby nie remontować starej sali obrad, lecz wybudować... nową. - To jest niezbędne. W tej sali już się nie da pracować. Nie jest w ogóle dostosowana do obecnej rzeczywistości - stwierdził. Jerzy Budnik z PO, szef sejmowej komisji regulaminowej. Twierdzi jednak, że obecną salę, którą zbudowano jeszcze przed II wojną światową, po uzgodnieniu z konserwatorem zabytków można wyremontować. - Nie trzeba budować nowej sali obrad. Warto pomyśleć, aby wymienić siedzenia na wygodniejsze, udostępnić internet na sali i zbudować dojazd dla niepełnosprawnych posłów do sejmowej mównicy - twierdzi Budnik. Jarosław Urbaniak, też z PO: - Sejm musi być naszą wizytówką. Przecież w 2011 r. obejmiemy przewodnictwo w Unii Europejskiej. Gmach parlamentu musi się zmienić - twierdzi.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów