Posłowie nie chcą się pocić i dusićProjekt nowelizacji konstytucji, który do laski marszałkowskiej złożyli posłowie PO, miał znosić tzw. immunitet formalny. Gdyby przeszedł, prokuratura mogłaby postawić zarzuty posłowi podejrzewanemu o popełnienie przestępstwa (np. o prowadzenie samochodu po pijanemu) bez pytania Sejmu o zgodę. Dziś na uchylenie immunitetu takiemu posłowi Sejm musi się zgodzić w głosowaniu. Jeśli się nie zgodzi, poseł jest nietykalny do końca kadencji.
Takiej gwarancji bezkarności immunitetu nie mają np. deputowani w Wielkiej Brytanii, Irlandii, na Malcie i w Holandii. Ale w Polsce immunitet poselski zostanie. Jak dowiedziało się "Metro", obecny Sejm nie będzie prowadził dalszych prac nad tą ustawą. PO chce wycofać projekt, tłumacząc się brakiem odpowiedniego poparcia wśród innych partii. - Wzbudza on zbyt duże kontrowersje. Nawet w PO nie ma jednomyślności - mówi Sławomir Rybicki, poseł Platformy i członek komisji ds. zmian w konstytucji. Eugeniusz Kłopotek z koalicyjnego PSL dodaje: - Sprawa jest już skreślona. Jesteśmy przeciwni znoszeniu immunitetu, bo pozbawienie go utrudniałoby nam wykonywanie poselskich obowiązków.
Projekt PO źle ocenili także sejmowi prawnicy. Uznali np., że złamie on zasadę równości w instytucjach władzy - immunitet będą mieli prokuratorzy i sędziowie, ale posłowie już nie.
Ile przestępstwa w przestępstwieW Sejmie panuje zgoda tylko co do tego, by do konstytucji wprowadzić zakaz kandydowania do parlamentu dla osób skazanych prawomocnym wyrokiem sądowym. Uniemożliwiłoby to start w wyborach takich osób jak np. Andrzej Lepper. Posłowie PO przekonują, że taką zmianę uda się uchwalić do końca roku.
Problemem może być PiS, który za poparcie stawia warunki. Jeden to utworzenie katalogu przestępstw, których popełnienie oznaczałoby utratę prawa do kandydowania. - Czy za wycięcie drzewa sąsiadowi bez jego zgody nie będzie można zostać posłem? - dopytywał na wczorajszym posiedzeniu komisji ds. zmian w konstytucji Łukasz Zbonikowski z PiS.
Przemysław Gosiewski wylicza zaś, że PiS uzależnia swoje poparcie od zgody PO na zakazanie b. esbekom pełnienia funkcji publicznych, otwarcie archiwów IPN oraz przymusowe leczenie pedofilów.
- PiS mnoży przeszkody. Nie wyobrażam sobie, aby cały klub PiS zagłosował przeciw zakazowi kandydowania dla przestępców - odpowiada Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO.
To już kolejny raz, gdy politycy próbują wprowadzić zmiany dotyczące immunitetu i kandydowania. W poprzednim Sejmie projekt stanął nawet na posiedzeniu, ale utknął w komisjach. Potem skończyła się kadencja parlamentu.
PO obiecuje, a nie realizuje
- Okręgi jednomandatowe w wyborach do Sejmu i do Parlamentu Europejskiego. Liczyłoby się, ile głosów zdobył konkretny kandydat, a nie poparcie dla partii, z której listy kandydował. Sprzeciwia się temu PSL - ludowcy obawiają się, że przy okręgach jednomandatowych nie będą mieli szans w wyborach.
- Zniesienie finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Zamiast tego obywatele mogliby podarować wybranej partii 1 proc. swojego podatku. Projekt przepadł w pierwszym czytaniu. Przeciw były wszystkie inne partie. PiS zarzucała PO, że to ona zyskałaby na ustawie, bo to "partia bogaczy".
- Reforma KRUS. Według wersji proponowanej przez ministra rolnictwa podatnicy nadal mają finansować ubezpieczenia i emerytury większości rolników.
- Ustawa medialna. Miała odpolitycznić media publiczne. Zawetował ją prezydent, PO nie uzbierała w Sejmie większości do obalenia tego weta.Masz własne przemyślenia? Napisz do nas: metro@agora.pl