>>
Lepsi wykładowcy, szkoły przyszłości - rząd bierze się za reformę uczelni- Jak tak można? Na półtora roku przed egzaminem zmieniają się zasady. To przekreśla moje wszystkie plany na przyszłość - mówi Magda Żelazko, uczennica XVII LO w Krakowie, która miała zdawać maturę po francusku. Myślała o studiach na Sorbonie, dzięki francuskiej maturze dostałaby się bez problemu. Kilka dni temu dowiedziała się, że nic z tego.
Ministerstwo Edukacji Narodowej właśnie wydało rozporządzenie, w którym ujednolica zasady przeprowadzania matury. W praktyce - likwiduje możliwość zdawania egzaminu dojrzałości w innym języku niż polski.
Dotychczas maturzyści z klas dwujęzycznych poza językiem polskim zdawali rozszerzony egzamin z języka obcego oraz z wybranego przedmiotu - w języku polskim i w obcym. W 2010 roku zlikwidowany zostanie właśnie ten ostatni - przedmiot dodatkowy w języku obcym.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, argumenty resortu są następujące: uczniów zdających maturę w obcym języku jest mało, arkusze egzaminacyjne po angielsku są na niższym poziomie niż po polsku i brakuje wykwalifikowanych egzaminatorów, by je sprawdzać. Ale oficjalnego stanowiska nie ma i... na razie nie będzie. - Matura dwujęzyczna to zbędna komplikacja - powtarza jedynie Barbara Milewska, rzeczniczka resortu, i informuje, że jeszcze w październiku w Centralnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli odbędzie się specjalne spotkanie z dyrektorami szkół, na którym przedstawiciele resortu omówią z nimi rozporządzenie i nowe zasady organizowania matur.
W Polsce jest około setki liceów, w których można było zdawać maturę w obcym języku. Ich uczniowie wybierali szkołę średnią właśnie dlatego, że nawet chemii czy biologii mogli się w niej uczyć po angielsku, francusku czy niemiecku. Co więcej, po maturze (prócz świadectwa dojrzałości) dostawali też specjalny certyfikat od ambasady kraju, w języku którego zdawali egzamin. Dzięki temu dokumentowi nie musieli zdawać płatnego testu językowego obowiązkowego na zagranicznych uczelniach, i dostawali dodatkowe punkty przy rekrutacji do polskich szkół wyższych. Dziś czują się oszukani: - Kiedy wybieraliśmy liceum, gwarantowano nam, że będziemy mogli zdawać maturę dwujęzyczną. Wzięliśmy na siebie dodatkowe obowiązki. Dlaczego teraz mamy dostać takie same świadectwa jak osoby, które uczyły się w zwykłych ogólniakach? - nie kryje rozczarowania Olek Sroczyński, uczeń I LO im. Kopernika w Katowicach, który uczy się w klasie francuskiej. Zmartwieni są też dyrektorzy: - Dopóki ministerstwo nie przyśle nam wytycznych, nie uwierzę w tę decyzję. To fatalny pomysł - mówi Ewa Kandziora, wicedyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 11 w Zabrzu, gdzie działa klasa z językiem niemieckim i angielskim.Przeciwnicy pomysłu ministerstwa nie składają broni. Uczniowie już zapowiadają manifestację w Warszawie. Ci z II LO w Gdyni już protestowali przed własną szkołą. Jej dyrekcja wysłała listy z prośbą o pomoc do kuratorium i kilku pomorskich posłów, chce też interweniować w MEN. - Nie można ot tak odebrać uczniom szansy, już napisałam w tej sprawie do MEN - mówi Teresa Wierzbicka, dyrektorka katowickiego Kopernika.
Interwencję zapowiadają już posłowie lewicy. Zdzisława Janowska z SdPl złoży dziś w Sejmie interpelację w tej sprawie.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl