>>
Raport Metra: Dzień Przeciw Karze ŚmierciZ propozycją wystąpiła do premiera przewodnicząca rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Halina Bortnowska. W wywiadzie, który opublikowaliśmy przed tygodniem w "Metrze" powiedziała: "Chciałabym o tym z premierem porozmawiać. Można by się wspólnie zastanowić, w jaki sposób tworzyć społeczeństwo, w którym ludzie czują się bezpieczni. Może warto dać Polakom poczucie, że są jednym z wiodących społeczeństw, które nie tylko z kary śmierci zrezygnowały, ale do jej zniesienia namawiają innych".
Mieliśmy nadzieję, że premier zareaguje. Tym bardziej że pod apelem o zakazanie stosowania kary śmierci na świecie podpisało się kilkudziesięciu przedstawicieli nauki, kultury oraz duchowni. Wierzyliśmy, że szef naszego rządu - przecież liberał - zdecydowanie opowie się przeciw karze śmierci i będzie na forum międzynarodowym zachęcał do jej zakazania np. w USA czy na Białorusi. Niestety, propozycja złożona na naszych łamach przez Halinę Bortnowską pozostała bez odpowiedzi.
A szkoda, bo głos premiera bardzo by się w tej sprawie przydał. Sondaże wyraźnie pokazują, że poparcie dla kary śmierci jest w Polsce wciąż bardzo wysokie (jej przywrócenie popiera ponad 60 proc. Polaków). Tymczasem od ministra Sławomira Nowaka z kancelarii premiera otrzymaliśmy jedynie informację, że rząd nawet nie planował obchodów Dnia przeciw Karze Śmierci. - A obchodzi się takie rzeczy? - ironizował najbliższy współpracownik premiera Tuska.
Brak reakcji premiera Tuska na nasz apel mogą tłumaczyć jego niedawne wypowiedzi:
"Większość Polaków chce wprowadzenia kary śmierci. Ja tego nie robię, chociaż w moich poglądach nie jestem od tego daleko" (w "Kropce nad i", 15 września 2008 r.)
"Jeśli nawet trzeba naruszyć klasyczne rozumienie praw człowieka wobec zbrodniarza, który gwałci i zabija dzieci, trzeba tak zrobić. Zresztą w jakimś sensie każdy wyrok, każda twarda opinia wobec przestępców, jest naruszeniem ich godności. Ale to oni sami najpierw się jej wyrzekają" (w "Polityce", 1 października 2008 r.)
Słowa Donalda Tuska są niepokojące. Kara śmierci co prawda w Polsce nie obowiązuje, ale opowiadają się za nią liderzy PiS. To za ich rządów Polska sprzeciwiła się, gdy w 2007 r. Unia Europejska chciała ustanowić Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci. Rząd PO co prawda sprzeciw ten wycofał, ale jego premier zignorował obchody pierwszego europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci.
Wyraźne opowiedzenie się Donalda Tuska przeciw karze śmierci byłoby tym bardziej wskazane, że istnieje (teoretyczna co prawda) możliwość jej przywrócenia. Polska do dziś nie ratyfikowała protokołu 13 do Konwencji o ochronie Praw Człowieka, która zakazuje stosowania kary śmierci w czasie wojny.
Mamy nadzieję, że Donald Tusk i jego rząd stanowczo opowiedzą się przeciwko stosowaniu kary śmierci. Wzorem może być dwoje ministrów - Zbigniew Ćwiąkalski i Barbara Kudrycka, którzy - jak napisaliśmy w piątek - poparli Dzień przeciw Karze Śmierci.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl