Posłowie uznali, że niektóre obowiązujące dziś przepisy antyalkoholowe są zbyt restrykcyjne. I mimo że dla części parlamentarzystów może to wydać się zbyt kontrowersyjne, Janusz Palikot, szef komisji "Przyjazne państwo", postanowił je znieść. W listopadzie jej członkowie mają zająć się nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości.
- To będą rewolucyjne zmiany, które wyeliminują absurdalne sytuacje, w których nie wolno pić np. piwa - mówi Janusz Palikot.
- Liczymy się z tym, że będą głosy krytyczne. Choćby ze względu na pana przewodniczącego - mówi Hanna Zdanowska, też z PO.
Janusz Palikot już raz wypowiadał się w sprawach alkoholu - kiedy zarzucał prezydentowi jego nadużywanie. Nie jest też tajemnicą, że przewodniczący ma udziały w jednej z wytwórni wódek. - Mimo to liczymy, że uda nam się wprowadzić pewne zmiany - dodaje Zdanowska.
W pierwszej kolejności posłowie chcą znieść zakaz sprzedaży i picia alkoholu we wszystkich pociągach. Teraz piwo można kupić tylko w składach na trasach międzynarodowych. Zakaz spożywania alkoholu, nawet tego wysokoprocentowego, ma być też zniesiony w sanatoriach i domach wypoczynkowych. Tu jest on notorycznie łamany, dlatego - zdaniem posłów - niepotrzebny.
Zmiany mają też dotyczyć kwestii sprzedaży alkoholu nieletnim. Dziś, gdy się to zdarzy, właściciel traci koncesję. Janusz Palikot chce przerzucić odpowiedzialność na sprzedawcę. To on miałby ponosić odpowiedzialność karną przed sądem.
Czy takie zmiany znajdą poparcie w całym Sejmie? Niektóre - jak zniesienie zakazu spożywania alkoholu w pociągach - mają na to szanse.
- Często podróżuję i słyszę od pasażerów, że faktycznie jest taka potrzeba. W końcu w pociągach jest bezpieczniej, a wagony patrolują Straż Ochrony Kolei i policja - twierdzi poseł Tadeusz Cymański z PiS. Jednak krytycznie ocenia pomysł przerzucenia odpowiedzialności za sprzedaż alkoholu nieletnim na sprzedawcę. - Sankcje administracyjne, czyli utrata koncesji, muszą pozostać - mówi.
Zmiany zaproponowane przez komisję Janusza Palikota negatywnie ocenia także Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
- Piwo w pociągach? Tu przecież chodzi o bezpieczeństwo pasażerów. Podobnie w sanatoriach - ludzie do nich przecież jadą się leczyć - zauważa Katarzyna Łukowska, zastępca dyrektora PARPA.
W Sejmie leży jeszcze jedna ustawa nowelizująca ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Wprowadza nakaz zamieszczania na butelkach z alkoholem napisów ostrzegawczych o skutkach jego picia, szczególnie dla kobiet w ciąży. Możliwe, że propozycje komisji "Przyjazne państwo" będą zgłoszone jako poprawki do tego projektu.
Źródło: Dziennik Metro