>>
Rządzi związek, sportowiec ma milczećOfensywny pomocnik Celticu Glasgow i snajper Liverpoolu to największe gwiazdy zespołu prowadzonego przez słynnego Włocha. Ale i bez nich Irlandia będzie dla naszego zespołu wymagającym przeciwnikiem. W końcu ze strzałami Polaków będzie się zmagał Shay Given z Newcastle United, poczynaniami defensywy pokieruje John O'Shea z Manchesteru United, a za grę ofensywy będzie odpowiadał klubowy kolega Givena Damien Duff. Zresztą wszyscy reprezentanci Irlandii na co dzień grają na najwyższych obrotach, bo aż jedenastu z nich występuje w najbardziej wymagającej lidze świata - angielskiej Premiership.
I choć nie wszyscy są w swych zespołach gwiazdami, Polacy mogą im tylko zazdrościć. Smolarek, którego w kadrze brakuje z powodu kontuzji, w Boltonie marzy przecież o tym, by czasem wstać z ławki. O tym samym myślą nasi bramkarze - Łukasz Fabiański, który wyjdzie dziś na boisko w podstawowej "jedenastce", i skonfliktowany ze sztabem szkoleniowym kadry Tomasz Kuszczak.
Narzekać nie musi za to Jakub Błaszczykowski, do Premiership jest na razie powolutku przymierzany. Dziś brylujący w Borussii Dortmund Kuba może kolejny raz pokazać swe walory wysłannikom Liverpoolu. My wiemy, że piłkarz, który jeszcze niedawno biegał po boiskach polskiej czwartej ligi, świetnie łączy technikę z walecznością. Przedstawiciele "The Reds" mają szansę się o tym przekonać. Mecz z Irlandią wydaje się być najważniejszy właśnie dla Błaszczykowskiego. Prawoskrzydłowy powtarza, że oferty od klubu z Anfield Road nie dostał, ale media zarówno angielskie, jak i niemieckie już niejeden raz pisały, że w styczniu Jermaina Pennanta w ekipie Rafy Beniteza może zastąpić właśnie Polak.
Ale także dla pozostałych kadrowiczów dzisiejszy mecz nie powinien być tylko kolejną grą towarzyską. Co prawda trudno mówić, że będzie to dla nich ostatni test przed marcowym meczem eliminacji MŚ z Irlandią Północną, bo do niego pozostało jeszcze zbyt wiele czasu, poza tym w lutym zagramy z Walią. Nasi reprezentanci mają okazję, by odpędzić wspomnienie katastrofalnej październikowej porażki ze Słowacją. A wszystko przed polską publicznością, bo tej na stadionie Croke Park na pewno nie zabraknie.
Irlandia - Polska, godz. 21, transmisja w TVP 1 od godz. 20.40Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl