http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PZPN buntuje się przeciwko Lacie?

mba
2008-12-02, ostatnia aktualizacja 2008-12-02 00:00

Bunt w PZPN? Koalicja przeciw prezesowi Grzegorzowi Lacie? - Spokojnie. Po prostu głośno mówię o tym, co mi się nie podoba - tłumaczy Kazimierz Greń, wiceprezes związku

Grzegorz Lato, prezes PZPN
Fot. Czarek Sokolowski AP
Grzegorz Lato, prezes PZPN
>> Kto zastąpi Lozano?

Greń, jeden z głównych architektów sukcesu Laty w wyborach następcy Michał Listkiewicza, do niedawna uważany za jego prawą rękę, niespodziewanie jako pierwszy ośmielił się głośno skrytykować nowego prezesa. Szef Podkarpackiego ZPN stanowczo dementuje jednak pogłoskij, jakoby miał stanąć na czele przeciwników Laty. - Mnie prezes Lato bardzo odpowiada. Nie odpowiada mi za to sytuacja, że w PZPN niewiele się dzieje - tłumaczy Greń. - Nie oczekiwałem rzecz jasna, że w miesiąc w związku dojdzie do rewolucji, ale wiele spraw można było choć zacząć.

Jakie sprawy ma na myśli Greń? - Na przykład zorganizowanie porządnego biura prasowego, był pomysł na biuro prawne. Do dziś nie przeprowadzono nawet audytu - wylicza zaniedbania PZPN.

Zdaniem wiceprezesa PZPN nawet umowa z firmą Nike - nieoficjalnie mówi się nawet o 7 mln euro rocznie! - to nie powód do radości, bo... - Tak naprawdę nic nie zostało podpisane, nic nie jest przesądzone - podkreśla Greń.

Z argumentami Grenia ciężko się nie zgodzić, ale przecież on też swoim nazwiskiem firmuje związek, sam mógł coś zrobić, by zmienić jego mocno nadszarpnięty wizerunek. - Sam niewiele mogę. Dlatego postanowiłem głośno o tym powiedzieć. Chcę teraz wycofać się w cień, poczekać, czy coś się zmieni, czy też skończy się na mówieniu o zmianach - odpowiada Greń.

Skoro najbliższy współpracownik Laty otwarcie go krytykuje, nikogo nie trzeba przekonywać, że nieco ponad miesiąc po wyborze na prezesa PZPN, króla strzelców mundialu z 1974 roku czekają spore problemy. Greń uważa jednak, że mówienie o kolejnych wyborach to gruba przesada. - Koalicja przeciw Grzegorzowi istnieje, powstała przecież w trakcie wyborów. Oczywiście delegaci mają możliwość, by go odwołać, ale nie spodziewałbym się tego. Przynajmniej nie tak szybko - dodaje Greń.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów