http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wielkie święto Lecha Wałęsy

Jacek Różalski, Martyna Bildziukiewicz
2008-12-08, ostatnia aktualizacja 2008-12-08 00:00

Goście z kilkudziesięciu krajów podziękowali Lechowi Wałęsie za odwagę i niezłomność w walce z komunizmem. Z okazji 25. rocznicy przyznania byłemu prezydentowi Pokojowej Nagrody Nobla przez dwa dni świat znów patrzył na Gdańsk


Fot. STUDIO 69
SERWISY
Wielka gala u Lecha Wałęsy

Msza dziękczynna w Bazylice Mariackiej w Gdańsku była ostatnim punktem uroczystości, które przypomniały przyznanie Lechowi Wałęsie pokojowego Nobla. Były prezydent przybył na nie wraz z całą rodziną - żoną Danutą, która 25 lat temu w jego imieniu odbierała w Oslo nagrodę, ósemką dzieci i gromadką wnuków. Powitały ich oklaski ponad tysiąca osób. Były kwiaty i łzy wzruszenia, które w ciągu dwóch dni upamiętniających przyznanie Nobla elektrykowi z Gdańska płynęły nie raz. - Naszą intencją jest dziękczynienie za 65 lat Lecha Wałęsy i wręczoną mu 25 lat temu Nagrodę Nobla - mówił abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski. - To człowiek budujący ideę pokoju i szukający solidarności na świecie i jej symbol. Modlitwa dziękczynna obejmuje wszystkich ludzi, ze stoczni i spoza, kimkolwiek byli i są, ale podzielali ideę solidarności - dodał nuncjusz. Uroczyste nabożeństwo koncelebrowali abp Tadeusz Gocłowski, były metropolita diecezji gdańskiej, oraz arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński.

Dostojnicy kościelni to tylko część znamienitych gości, którzy postanowili osobiście podziękować Wałęsie. Na sobotnich obchodach byli m.in. prezydent Francji Nicolas Sarkozy, który nazwał Wałęsę „symbolem Polski, Europy i całego świata”, i szef Komisji UE José Manuel Barroso. Już w piątek przybyli do Gdańska inni laureaci pokojowego Nobla - m.in. były prezydent RPA Frederik Willem de Klerk, irańska prawniczka Shirin Ebadi oraz Adolfo Pérez Esquivel z Argentyny, który walczył z wojskową dyktaturą w swoim kraju. Wśród nich najbardziej oczekiwany był jednak przywódca Tybetańczyków - XIV Dalajlama. Wszyscy oni wzięli udział w Forum Młodzieży, na którym odpowiadali na pytania młodych ludzi z 44 krajów świata. A ci pytali o wszystko - m.in. tarczę antyrakietową, Rosję, o to, co jest konieczne do uzyskania niepodległości przez Tybet, a nawet o związki Lecha Wałęsy z SB. Najwięcej pytań dostali Wałęsa i Dalajlama.

Duchowy przywódca Tybetańczyków podbił publiczność także w czasie konferencji "Solidarność dla przyszłości", która odbyła się w sobotę w Filharmonii Bałtyckiej. Oprócz gości z zagranicy przybyło na nią wielu polskich polityków oraz ludzi kultury i nauki - wśród nich prof. Leszek Balcerowicz, Andrzej Wajda oraz szef MSZ Radek Sikorski.

Gdy premier Donald Tusk nazwał Wałęsę legendą, z oczu byłego przywódcy "Solidarności" popłynęły łzy. Wtedy Dalajlama wstał i podał mu białą chusteczkę. - To dla mnie zaszczyt, że mogę tu z panem być - powiedział Jego Świątobliwość. Później wziął rękę Wałęsy i długo przytulał ją do swojej twarzy. Publiczność nagrodziła to aplauzem na stojąco.

- Jeżdżę po wielu kontynentach, uczestniczę w różnych konferencjach, ale takiego klimatu jak tu, w Gdańsku, jeszcze nie spotkałem. I nie mówię tego dlatego, że to spotkanie na moją część. Zapraszam już wszystkich na 50. rocznicę! Niech Bóg was prowadzi! - mówił wyraźnie wzruszony Lech Wałęsa.

Podziel się swoją opinią: metro@agora.pl





Źródło: Dziennik Metro
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów