Koalicja ma plan. Na pół rokuPalikot szokował od piątku. Najpierw o byłej minister rozwoju regionalnego Grażynie Gęsickiej powiedział, że "się politycznie prostytuuje". To w odpowiedzi na jej konferencję prasową, na której przyznała, że posługiwała się mylnymi danymi na temat wydawania unijnych pieniędzy przez rząd (zamiast 5,3 proc. w 2008 roku podała, że to tylko 0,3 proc.). Potem w swoim blogu posądził Jarosława Kaczyńskiego o homoseksualizm. W poniedziałek Palikot dodał, że zgłaszają się do niego osoby, które twierdzą, że były molestowane przez prezesa PiS.
Palikot przyznał, że spodziewa się za swoje słowa partyjnej kary. I rzeczywiście, cierpliwość polityków Platformy się skończyła. Część posłów, m.in. Jarosław Gowin i Urszula Augustyn, wręcz domagała się jego wyrzucenia z PO. Na taką ostateczność zarząd partii, który wczoraj obradował w sprawie Palikota, nie zdecydował się. Ale i tak wymierzył dotkliwą karę. - Rekomendujemy klubowi wymierzenie mu nagany i usunięcie z funkcji przewodniczącego komisji "Przyjazne państwo" - oświadczył po trzech godzinach obrad wicepremier Grzegorz Schetyna. Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego, potwierdził, że za tydzień "wyrok" na Palikota zostanie wykonany.
"Metro" ustaliło, że taka ostra decyzja została podjęta z rekomendacji samego premiera Donalda Tuska, który przepraszał za Palikota. Ale tylko za te słowa skierowane wobec posłanki PiS. - Przepraszam panią Grażynę Gęsicką. Janusz Palikot przekroczył granice politycznej poprawności w debacie publicznej - mówił szef rządu.
Sam Palikot wczoraj nie komentował decyzji partii.
Nieoficjalnie politycy PO obawiają się, że Palikotowi będzie trudno pogodzić się z tak surową karą. Palikot od początku kierował komisją "Przyjazne państwo" i był kojarzony z walką z bublami prawnymi. Inni posłowie chwalili go za merytoryczną i sprawną pracę w komisji. - Teraz pewnie zamilknie - mówi poseł PO.
Paweł Poncyliusz z PiS nie wyklucza, że dzięki pozbawieniu Palikota kierownictwa komisji wrócą do niej posłowie PiS, którzy w grudniu odeszli w proteście przeciwko jego wcześniejszym wypowiedziom.
Podziel się swoimi wrażeniami: metro@agora.pl