Prof. Zbigniew Religa
kardiochirurg, minister zdrowia w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego
Wykrycie raka zależy od prawidłowo wykonanego badania. Badanie źle odczytane czy zrobione na wadliwym sprzęcie przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Dlatego zajmę się problemem wadliwych mammografów. Na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu lub na posiedzeniu komisji zdrowia wystąpię z wnioskiem, by Fundusz podpisywał kontrakty tylko z wiarygodnymi poradniami.
Bolesław Piecha
poseł PiS, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia
Nie chcę mówić o lekarzach opisujących zdjęcia, przecież mają dyplom potwierdzający kwalifikacje. Jeśli chodzi o techniczną stronę badań, może się okazać, że część poradni potrzebuje nowego sprzętu i pomieszczeń. Do wyników kontroli podchodzę jednak ostrożnie i to samo zalecam kobietom, które się przebadały lub chcą przebadać. Uważam, że nie wszystkie przychodnie, które nie przeszły audytu, należy zamknąć. Trzeba przyjrzeć się kryteriom oceny, sprawdzić, czy nie oddziaływał tu jakiś lobbing. Komisja zdrowia ma swój porządek procedowania, problemem profilaktycznych badań mammograficznych zajmie się najwcześniej w lutym.
Izabela Jaruga-Nowacka
posłanka Lewicy, wicepremier ds. komunikacji społecznej w rządzie Marka Belki
Jak można namawiać kobiety do profilaktycznej mammografii, skoro sprzęt jest wadliwy lub wynik opisuje nieuk? Przecież o tych sprawach mówi się od czasów, gdy ja byłam w rządzie. Minister zdrowia Ewa Kopacz i krajowy konsultant ds. onkologii powinni dawać poradniom certyfikaty. Nie ma nic gorszego niż niepewny wynik, który uspokaja czujność kobiety. Napiszę kolejną już interpelację w tej sprawie do minister zdrowia.
Elżbieta Łukacijewska
posłanka PO, członek sejmowej komisji zdrowia
Jesteśmy na szarym końcu Europy w statystykach wczesnego wykrywania raka. Dlatego tej sprawy nie można zostawić - tu chodzi o życie kobiet. Jestem zaskoczona działaniami NFZ - kryteria audytu musiały być jasne, tu nie ma miejsca na sentymenty. Jeśli poradnia nie spełnia kryteriów, nie powinna dostać pieniędzy z kontraktów. Składałam już dwie interpelacje w tej sprawie, złożę kolejną na najbliższym posiedzeniu Sejmu.
Joanna Kluzik-Rostkowska
posłanka PiS, minister pracy i polityki społecznej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego
Ktoś tutaj kłamie. Albo rację mają autorzy audytu, albo NFZ. Zareagować trzeba natychmiast, badanie mammograficzne musi gwarantować jakość usług. Pomijając kluczową tu kwestię życia i zdrowia kobiet, przecież w interesie NFZ jest zapobieganie, a nie leczenie - jest to po prostu zdecydowanie tańsze. Dziś wielkie pieniądze na kampanie społeczne namawiające do badań profilaktycznych są marnowane. Nie jestem członkiem komisji zdrowia, ale zastanowię się wraz z kolegami, jakie kroki podjąć.
Jakub Gołąb
rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia
Ministerstwo nie ma jeszcze pełnych wyników kontroli. Do czasu ich otrzymania nie będę komentować sprawy.
U mnie raka wykazało dopiero szóste badanie
Elżbieta Kozik
prezes zarządu stowarzyszenia Amazonki, w 1995 roku zdiagnozowano u niej raka piersi
Mamy kolejny skandal z badaniami mammograficznymi. Badaniami przesiewowymi, w tym mammografią, interesuję się od 14 lat, czyli od czasu gdy sama zostałam pacjentką. Sygnały o niewłaściwym sprzęcie, skargi na lekarzy i techników docierają do mnie przez cały ten czas. Z pewnym marginesem błędu trzeba się liczyć zawsze. Ryzyko należy jednak minimalizować. Przecież to, że dużą część mammografów należy wycofać, było wiadomo już dziesięć lat temu. Czy to zrobiono? NFZ podpisał kontrakty z częścią poradni, które nie przeszły kontroli. Jeśli NFZ ma wyniki kontroli, które jasno dowodzą, że dana poradnia nie spełnia kryteriów jakości, nie powinien podpisywać kontraktu. Poseł Piecha nie chce komentować zarzutów autorów audytu co do kwalifikacji lekarzy. Pan poseł zapomina, że w każdym zawodzie są dobrzy i źli pracownicy. Dlaczego w medycynie miałoby być inaczej? Ja robiłam sobie profilaktycznie mammografię co roku. Raka lekarz stwierdził dopiero po szóstym badaniu. Mimo wszystko kobiety powinny się badać?
Nie powinny rezygnować z żadnej formy profilaktyki! Co by było, gdybym nie podjęła badań? A tak żyję już 14 lat.
Adwokat Monika Gąsiorowska
prawnik stowarzyszenia Amazonki, która dziś czekała na telefony kobiet
Dzwoniły kobiety pytające o pewną poradnię mammograficzną, odsyłałam je do wyników kontroli COK. Dzwoniły też panie, u których niewłaściwy odczyt badania doprowadził do amputacji piersi. Mówiłam im, że z lekarzami i szpitalami można wygrać w sądzie. Dyżury pod numerem 022 635 93 95 pełnić będę w każdą środę, zwykle w godzinach 15-17.
Źródło: Dziennik Metro